Bartosz Leśko, trenujący obecnie w Tajlandii, miał okazję spotkać byłego mistrza UFC i KSW Dricusa Du Plessisa. Afrykaner wykorzystał tę okazję, by zwrócić się bezpośrednio do polskich fanów MMA.

Bartosz Leśko, który przebywa w Tajlandii wraz z Kacprem Formelą i trenuje w klubie Bangtao Muay Thai & MMA, niespodziewanie natknął się tam na Dricusa Du Plessisa. Były czempion UFC w wadze średniej również wybrał to miejsce na część swoich przygotowań przed planowanym powrotem do oktagonu, który według jego ostatnich zapowiedzi ma nastąpić na przełomie marca i kwietnia.

Zawodnik z Afryki, który w przeszłości był również mistrzem KSW, nagrał z Leśką krótki materiał wideo i przekazał specjalne pozdrowienia dla polskich fanów. Dla Du Plessisa to powrót do korzeni, gdyż to właśnie w polskiej organizacji zdobywał pierwsze znaczące sukcesy w swojej karierze, zanim przeniósł się do UFC, gdzie w 2023 roku sięgnął po mistrzowski pas.

Dla Bartosza Leśki to cenna okazja do wymiany doświadczeń z zawodnikiem światowego formatu. Polski fighter ostatni raz pojawił się w klatce podczas gali XTB KSW 111, gdzie stoczył wyrównany pojedynek z mistrzem Rafałem Haratykiem, przegrywając ostatecznie na punkty. Mimo porażki, Leśko wciąż pozostaje w ścisłej czołówce dywizji średniej KSW.

Na ten moment nie wiadomo jeszcze, kiedy i z kim Leśko zmierzy się w swoim kolejnym pojedynku dla największej polskiej organizacji MMA. Tymczasem Du Plessis, który po utracie pasa UFC intensywnie trenuje, zapowiedział, że mimo świątecznej przerwy nie odpuszcza treningów i zamierza wrócić do oktagonu w pełni przygotowany do walki o odzyskanie mistrzowskiego tytułu.

Po raz pierwszy od trzech lat mam święta bez obozu przygotowawczego. Spędzę czas z rodziną, trochę odpocznę, ale treningu nie odpuszczam – bez tego bym zwariował. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, chciałbym wrócić do oktagonu pod koniec marca albo na początku kwietnia.

powiedział w rozmowie Fight Forecast.

 

źródło: Instagram/Bartosz Leśko