Zmiana platformy transmisyjnej to w teorii tylko formalność. W praktyce – jak przyznaje Wojsław Rysiewski – była to jedna z najtrudniejszych operacji w historii KSW. Dyrektor sportowy federacji zdradził, że 2025 rok był dla organizacji prawdziwym testem przetrwania w nowej rzeczywistości medialnej.

Choć kibice widzieli tylko kolejne gale i numery na plakatach, za kulisami KSW przechodziło prawdziwą transformację. Po zakończeniu współpracy z Viaplay i wejściu w nowy model dystrybucji, federacja musiała praktycznie na nowo nauczyć swoich fanów, gdzie jest i jak ją oglądać.

To nie było po prostu zmieniliśmy partnera i wszystko działa jak wcześniej. To była realna przebudowa całej machiny.

 – przyznaje Rysiewski w programie Punch Line na kanale TVP Sport.

Końcówka Viaplay była trudna, bo partner się zawijał. Potem był moment przejściowy i dopiero w 2025 roku ta machina zaczęła działać tak, jak powinna. Musieliśmy przenieść ludzi, przypomnieć im, że teraz jesteśmy tutaj. Wbrew pozorom to w dzisiejszym świecie wielu platform streamingowych wcale nie jest proste.

KSW musiało się „odbić” w nowej rzeczywistości

Rysiewski przyznaje wprost: KSW w 2025 roku nie walczyło tylko o jakość sportową, ale też o uwagę widza.

Potrzebowaliśmy czasu, pracy i planu. Dotarcie się z nowym partnerem, który wcześniej raczej incydentalnie pokazywał sporty walki, było ogromnym wyzwaniem. To nie jest tak, że publika automatycznie podąża za marką – trzeba ją na nowo przekonać.

– podkreśla.

Dopiero końcówka roku dała wyraźny sygnał, że federacja wróciła na właściwe tory.

Finalnie udało nam się to rozkręcić na tyle, żeby wszyscy byli zadowoleni – i sportowo, i medialnie.

 – mówi dyrektor sportowy KSW w rozmowie z Patrykiem Prokulskim.

„To był rok ciężkiej, niewidocznej pracy”

Rysiewski nie ma wątpliwości, że 2025 zapisze się w historii organizacji jako jeden z najbardziej wymagających sezonów.

To był rok naprawdę ciężkiej pracy. Dla kibiców to mogło wyglądać normalnie, ale od środka to była odbudowa fundamentów.

 – przyznaje i dodaje, że sukces ostatnich gal nie był przypadkiem:

Doprowadziliśmy do kilku walk, które długo wisiały w powietrzu i wreszcie udało się je zrealizować. A co najważniejsze – te walki dowiozły. I to dało nam paliwo na kolejne miesiące.

KSW w nowej epoce

Z perspektywy federacji 2026 rok ma być już zupełnie inną historią – nie czasem odbudowy, ale rozpędzania się na pełnych obrotach.

Teraz naszym największym wyzwaniem jest utrzymać tempo i vibe, którym zakończyliśmy ubiegły rok.

– podsumowuje Rysiewski.

Zobacz takżeMartin Lewandowski wskazuje kluczowych zawodników KSW oraz zdradza ciekawy fakt o Soldicu

źródło: YouTube / TVP Sport (program Punch Line) | foto: KSW