Czy kolejna Polka stanie przed szansą zawojowania międzynarodowej sceny MMA? Według anglojęzycznego portalu wmmarankings.com jak najbardziej! Martyna Czech, znana naszym czytelnikom m.in. z występów dla Ladies Fight Night, wraz z dwiema innymi zagranicznymi zawodniczkami, została wytypowana przez ten właśnie portal na potencjalną kandydatkę do zasilenia dywizji piórkowej Bellatora.

Jak wiemy, w tym tygodniu Bellator ogłosił podpisanie kontraktu z Amandą Bell. Jest to już siódma zawodniczka z pierwszej piętnastki najlepiej notowanych na świecie kobiet w dywizji do 145 Ibs. Warto odnotować, że UFC tymczasem ma zakontraktowane zaledwie trzy panie z tej wiodącej grupy, a od czasu dogadania się z Cris Cyborg organizacja właściwie nie zawraca sobie głowy zdobywaniem nowych nazwisk.

Korzysta z tego Bellator i prowadzi szeroko zakrojone „polowania” na wolne agentki w dywizji do 145 Ibs. W rozmowie z Arielem Helwani organizacja potwierdziła, że nie zamierza przestać zdobywać wszystkich gwiazd w tej dywizji, chcąc uczynić ją jak najsilniejszą.

Idąc typ tropem wmmarankings.com wytypował trzy kandydatki, które mogłyby zasilić Bellator: Latoy’ę Walker, Brittney Elkin i Martynę Czech.

Latoya Walker (5-1) jest obecnie numerem 9 w światowym rankingu dywizji piórkowej kobiet. Do ubiegłego roku walczyła dla Invicty, ale zakończyła współpracę z tą organizacją z powodu niezadawalających zarobków.

Z kolei Brittney Elkin (3-3), walcząca obecnie w kategorii do 155 Ibs. jest gotowa do zbicia wagi i dołączenia do zawodniczek w niższej dywizji wagowej. Ta znakomita grapplerka cieszy się ogromną popularnością w rodzimych Stanach Zjednoczonych i może być znakomitym nabytkiem dla Bellatora.

I wreszcie nasza Martyna Czech (3-0-1). Jak dotąd niepokonana zawodniczka, która swoje dwa ostatnie występy w klatkoringu zakończyła przed czasem, w bardzo dynamiczny mi imponującym stylu. Nie da się ukryć, że w ostatnim czasie jest hype na polskie zawodniczki w MMA, więc zatrudnienie Martyny byłoby świetnym posunięciem organizacji Scotta Cokera.

 

źródło: wmmarankings.com, faceboook

Poprzedni artykułPRIDE Never Die: Kazushi Sakuraba vs Renzo Gracie [WIDEO]
Następny artykułUFC 210 Embedded: Odcinek trzeci
Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i jest przeszczęśliwa od czasu, gdy gale UFC emitowane są na antenie Polsatu Sport.