Alexander Volkanovski dokładnie przeanalizował walkę wieczoru UFC 330, w której Islam Makhachev po raz pierwszy będzie bronił pasa mistrzowskiego wagi półśredniej przeciwko Ianowi Machado Garry’emu. Były mistrz kategorii piórkowej uważa, że Irlandczyk może sprawić Dagestańczykowi sporo problemów w stójce i przy pracy pod siatką, ale ostatecznie przewiduje zwycięstwo Makhacheva.

Starcie Makhacheva z Garrym będzie jednym z najważniejszych pojedynków tego roku. Dagestańczyk po zdobyciu drugiego mistrzowskiego pasa w listopadzie 2025 roku stanie przed pierwszą obroną tytułu w kategorii półśredniej. Po drugiej stronie oktagonu znajdzie się jeden z najbardziej technicznych i nieprzewidywalnych zawodników dywizji.

Walka ma szczególne znaczenie również dla Volkanovskiego. Były mistrz UFC dwukrotnie mierzył się z Makhachevem i w obu przypadkach musiał uznać wyższość Dagestańczyka. Australijczyk zna więc możliwości mistrza z pierwszej ręki i w swoim najnowszym materiale dokładnie przeanalizował jego pojedynek z Garrym.

Jego zdaniem Irlandczyk może znaleźć swoje momenty w stójce.

Ian Garry jest bardzo długim zawodnikiem. Wiemy, że świetnie radzi sobie z kontrolowaniem dystansu. Nie przeszkadza mu walka na wstecznym, wie, że rywale będą wywierać presję. Bardzo dobrze pracuje na nogach w lewo i w prawo, utrzymuje dystans i korzysta z kopnięć z dużej odległości. Jeśli stajesz się zbyt agresywny, potrafi cię skontrować i złapać w momencie, kiedy wchodzisz w jego zasięg.

Volkanovski zwrócił uwagę na zmianę pozycji, którą Garry bardzo chętnie wykorzystuje w swoich pojedynkach. Przechodzenie z klasycznej pozycji na mańkuta daje mu dostęp do zupełnie innych narzędzi, a przy jego długości ramion może być szczególnie niewygodne dla przeciwnika.

Problemem dla Irlandczyka może być jednak to, że Makhachev nie musi podejmować ryzyka w stójce.

„Jeśli zacznie naciskać, obalenia będą przychodziły łatwiej”

Zdaniem byłego mistrza wagi piórkowej kluczowe będzie to, jak Garry zachowa się, gdy obaj zawodnicy będą utrzymywać duży dystans.

Makhachev słynie z cierpliwości i nie musi za wszelką cenę skracać dystansu. Może czekać na moment, w którym przeciwnik sam podejmie decyzję o wejściu w jego zasięg.

Islam zawsze był bardzo cierpliwym stójkowiczem. Jest bardzo bezpieczny, sam utrzymuje dystans. Zwykle robi coś podobnego do tego, co robi Ian Garry, ale będzie szukał obalenia. Kiedy stajesz się zbyt agresywny, kiedy zaczynasz iść do przodu albo próbujesz zbyt szybko skrócić dystans, Islam albo cię obali, albo nadal będzie w stanie trafić cię swoimi ciosami.

Volkanovski podkreślił przy tym, że Makhachev rozwinął ten element swojej gry jeszcze bardziej niż jego były trener i wieloletni mistrz UFC, Khabib Nurmagomedov. W jego ocenie Dagestańczyk potrafi nie tylko naprowadzać rywala na obalenia, ale również wykorzystywać jego reakcje do wyprowadzania własnych kontr.

To jest coś, w czym Islam jest lepszy od Khabiba. Khabib był świetny w naprowadzaniu cię na obalenia, ale Islam potrafi również naprowadzić cię na swoje kontrujące ciosy.

To właśnie dlatego Australijczyk uważa, że Garry nie powinien zbyt mocno angażować się w ofensywę. Jeżeli zacznie wywierać presję, może otworzyć Makhachevowi znacznie łatwiejszą drogę do sprowadzenia walki na matę.

Makhachev będzie musiał znaleźć odpowiedni dystans

Jednym z najważniejszych elementów przygotowanego przez Volkanovskiego planu jest odpowiednia odległość między zawodnikami.

Garry najlepiej czuje się wtedy, gdy może wykorzystać swoje warunki fizyczne, kontrolować dystans i punktować przeciwnika bez narażania się na wejście w klincz. Makhachev z kolei będzie potrzebował znaleźć się wystarczająco blisko, aby móc złapać nogę i rozpocząć akcję zapaśniczą.

Islam będzie musiał znaleźć dystans, który będzie trochę bliższy. Wystarczająco bliski, żeby znalazł się w pozycji, z której skutecznie może złapać nogę. Jeśli Garry będzie zbyt agresywny i spróbuje zbyt szybko wejść w dystans, Islam będzie mógł to wykorzystać.

Volkanovski spodziewa się przede wszystkim prób sprowadzeń po jedną nogę. Jego zdaniem właśnie ten element może być jednym z głównych sposobów Makhacheva na przeniesienie walki do parteru.

Australijczyk zauważył również, że w narożniku Dagestańczyka często pojawia się określenie „matador” – chodzi o pozwolenie rywalowi na wejście w akcję i wykorzystanie jego rozpędu przeciwko niemu.

W przypadku Garry’ego może to być jednak trudniejsze.

„Nie sądzę, żeby Garry chciał walczyć agresywnie do przodu”

Volkanovski uważa, że jednym z największych atutów Garry’ego będzie możliwość prowadzenia pojedynku na własnych warunkach w stójce. Irlandczyk może próbować utrzymywać dużą odległość, zmuszać Makhacheva do podążania za nim i zdobywać kolejne rundy dzięki aktywności z dystansu.

Problem pojawi się jednak w momencie, gdy będzie musiał sam skracać dystans.

Nie sądzę, żeby Ian Garry wykonywał swoją najlepszą pracę, kiedy idzie do przodu. Może to robić, kiedy zrani rywala, kiedy zacznie sprawiać, że przeciwnik się zawaha i kiedy już go rozpracuje. Wtedy może ruszyć do przodu i zacząć mocniej atakować. Po prostu nie widzę, żeby miało się to wydarzyć często przeciwko Islamowi.

Były mistrz przewiduje więc, że Garry będzie musiał zaakceptować nieco bardziej zachowawczy sposób walki.

Myślę, że Ian będzie musiał walczyć trochę nudniej, żeby być naprawdę skutecznym. Będzie musiał być bardzo cierpliwy i próbować robić to przez 25 minut. Tylko że będzie to bardzo trudne.

Volkanovski analizuje zapasy Garry’ego

Australijczyk poświęcił również sporo uwagi temu, jak Garry radzi sobie w sytuacjach zapaśniczych. Jako przykład podał jego pojedynek z Shavkatem Rakhmonovem.

Jego zdaniem Irlandczyk bardzo dobrze broni się przed zawodnikami, którzy próbują kontrolować go powyżej linii bioder. Potrafi obniżyć swoją pozycję, pracować rękami na biodrach rywala i zaburzać jego postawę.

To może być szczególnie ważne w konfrontacji z Makhachevem, który często wykorzystuje właśnie kontrolę pozycji i możliwość łączenia kolejnych technik.

Ian Garry świetnie radzi sobie z obroną, kiedy przeciwnik jest powyżej jego bioder. Potrafi obniżyć swoją pozycję, pracować na biodrach, wybić rywala z równowagi i nie pozwolić mu wejść w odpowiednią kontrolę. Nie daje mu ustawić bioder i utrzymać dobrej pozycji.

Volkanovski uważa jednak, że Makhachev będzie znacznie trudniejszym przeciwnikiem w takich sytuacjach niż Rakhmonov.

Problem Garry’ego polega na tym, że kiedy przeciwnik dostaje się do jego bioder, sytuacja zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Shavkatowi udało się go sprowadzić właśnie wtedy, kiedy wszedł do bioder, złapał nogę i zaczął nim obracać. Islam będzie znacznie lepszy w tej pozycji, jeśli chodzi o kontrolę i łączenie kolejnych technik. To może być dla Iana duży problem.

„Nie chcesz być na dole z Islamem”

Według Volkanovskiego szczególnie niebezpieczne dla Garry’ego będzie zaakceptowanie pozycji na plecach.

Irlandczyk ma tendencję do podejmowania prób poddań nawet w momencie, gdy jego przeciwnik sprowadza go do parteru. Australijczyk zauważa, że przeciwko niektórym zawodnikom może być to skuteczna strategia, ale Makhachev jest wyjątkowo trudnym rywalem do takiego sposobu walki.

Ian Garry czasami, kiedy już jest sprowadzany, próbuje od razu szukać poddania. Widzieliśmy to przeciwko Shavkatowi. Tylko że kiedy kończysz na dole, to jest pozycja, w której absolutnie nie chcesz być przeciwko Islamowi, ponieważ możesz tam zostać przez całą rundę. Widzieliśmy to w walce z JDM. Co więcej, Islam może cię z tej pozycji również skończyć.

Volkanovski odniósł się również do własnych pojedynków z Makhachevem. To właśnie na podstawie tych doświadczeń podkreślił, jak istotne jest niedopuszczenie do pełnego ustabilizowania pozycji przez Dagestańczyka.

Z Islamem nigdy nie akceptowałem pozycji na dole. Walczyłem o każdą kolejną warstwę pozycji już w momencie, kiedy byłem sprowadzany. Jeśli choć na sekundę zawahasz się i pozwolisz mu wejść w pełną kontrolę, Islam znajdzie się na tobie, jego klatka piersiowa przesunie się na twoją, pojawi się presja barkiem i kontrola bioder. Jest bardzo dobry w kontrolowaniu bioder nogami i górnej części ciała barkami.

To właśnie ten element Australijczyk uważa za jeden z kluczowych punktów całego starcia.

Volkanovski wskazał zwycięzcę

Pomimo dostrzegania wielu atutów Garry’ego, Volkanovski ostatecznie nie zdecydował się postawić na niespodziankę. Jego zdaniem Makhachev prędzej czy później znajdzie drogę do sprowadzenia walki na matę.

Tam przewaga mistrza powinna być już zdecydowanie większa.

Myślę, że Islam ostatecznie będzie w stanie go sprowadzić. Ian Garry może odnieść pewne sukcesy w stójce i w pracy pod siatką, ale Islam będzie potrafił znaleźć drogę do obalenia. A kiedy już sprowadzi walkę na ziemię, będzie wygrywał rundy, a nawet może skończyć pojedynek przed czasem.

Volkanovski wskazał więc na zwycięstwo Makhacheva, choć jednocześnie zaznaczył, że nie spodziewa się jednostronnego pojedynku od pierwszej do ostatniej minuty.

Wydaje mi się, że Islam wygra. Zdecydowanie może skończyć walkę poddaniem. Myślę, że będzie w stanie sprowadzić Garry’ego na ziemię i tam wygrywać kolejne rundy. Ian będzie miał swoje momenty w stójce i może dobrze radzić sobie przy siatce, ale ostatecznie uważam, że Islam znajdzie obalenia i będzie miał wystarczająco dużo, żeby wygrać.

Dla Makhacheva będzie to pierwsza obrona mistrzowskiego pasa wagi półśredniej. Dla Garry’ego – największa szansa w dotychczasowej karierze na wejście na sam szczyt UFC. Jeśli Irlandczyk zdoła utrzymać walkę w stójce i wykorzystać swoje warunki fizyczne, może znacząco utrudnić życie faworytowi. Volkanovski uważa jednak, że wraz z upływem czasu przewaga zapaśnicza mistrza powinna przechylić szalę na jego stronę.

Zobacz takżeMakhachev wskazuje, co zgubiło Topurię w walce z Gaethje

źródło: kanał Alexandra Volkanovskiego na YouTube