Chael Sonnen poddaje dogłębnej ocenie karierę Rondy Rousey w UFC

142

Nie tak dawno temu była mistrzyni wagi koguciej Ronda Rousey była postrzegana nie tylko za najlepszą zawodniczkę mieszanych sportów walki na tej planecie, ale również za jedną z najlepszych obecnie walczących wyczynowo sportowców.

Niestety, jej długoletnie panowanie na szczycie dywizji zakończyło się dość brutalnie i wielkość Rowdy została zniwelowana poprzez dwie porażki nokautem z rzędu: z Holly Holm oraz Amandą Nunes.

Dziś Rousey cieszy się znaczącymi sukcesami w karierze zawodniczki pro wrestlingu w WWE. Wielu fanów MMA nadal krytycznie wypowiadają się na temat byłej mistrzyni i jej nieporadności w kwestii porażek, które ostatecznie zakończyły jej występy w UFC.

Chael Sonnen uważa, że zna przyczynę takiego obrotu spraw. Trzykrotny pretendent do pasa mistrzowskiego UFC i obecna gwiazda organizacji Bellator wypowiedział się szczegółowo na temat kariery Rondy Rousey w swoim podcaście.

Moment, w którym wielu fanów irytuje się najbardziej to ten, gdy [ona] nie potrafiła się otwarcie wypowiedzieć (w kwestii przegranych). Fani oczekują klarowności faktu, że Ronda nigdy nie była wspaniałym sportowcem, że nigdy nie była najlepsza na świecie, była tylko przebłyskiem w dywizji, która dopiero co się formowała. Stawała do walki z zawodniczkami nazywanymi <pretendentkami numer jeden>, które nigdy nie musiały nawet tego udowadniać, bo wszystko było zbyt nowe. Jak tylko kategoria kogucia zaczęła się powiększać i wyjaśniało się, kto jest na topie, trzeba było <je> dać Rondzie, one „przelatywały” przez nią. W pewien sposób fani oczekiwali takich słów od Rondy.

W oczach Sonnena jest jednak trochę niesprawiedliwości. Przyznaje on, że sama organizacja UFC i media „nadmuchały balonik” z legendą Rowdy i jej dominacją, ale zapewnia, że nie była to wina zawodniczki. Walczyła ona z każdą postawioną jej przeciwniczką i wygrywała w niekwestionowany sposób.

„Myślę, że prosi się o zbyt wiele. Ronda nigdy nie zrobiła nic złego. Podejmowała ona walki, w których była zestawiana i nigdy ich nie odwoływała, zawodząc. Jest co prawda aspekt walki z Cris Cyborg, o której mówi się, że właśnie tę walkę  <ronda> odwlekła. To nigdy się nie wydarzyło. Rousey wielokrotnie mówiła „tak” do Cyborg, jednakże dodawała „musisz tylko zejść do mojej kategorii wagowej”.

“Ronda nikogo nie unikała. była w tym wszystkim, uporała się z ciężarami. Nadążała za tym wszystkim, za mediami, za fanami, za promocją – nie wiedziała wszystkiego. WIedziała, że gdy wychodzi do walki, jej przeciwniczki nie potrafią przebrnąć nawet przez pierwszą rundę. Większość z nich nie potrafiła przetrwać nawet pierwszej minuty. Niektóre miały farta powalczyć do dwu-cyfrowej liczby na liczniku, zanim ich ręka została w jakiś sposób złapana. Co więc wiedziała Ronda? Nie myliła się myśląc, że była najlepsza na świecie. Oni jej to wmawiali. Oni tak mówili. Walczyła w walkach o tytuł mistrzowski i wychodziła z klatki z pasem, podnoszono jej rękę w górę.”

Mówiąc to, Sonnen doskonale rozumie, dlaczego niektórzy fani mają negatywne spojrzenie na panowanie Rondy w dywizji koguciej UFC.

„Drugą sprawą jest fakt, że ona nie była zawodniczką MMA. Rozumiała tzw. agresję, wiedziała, jak wyprowadzać ciosy, kompięcia i dusić kogoś, kto wzamian nie potrafił ani uderzać, ani kopać, ani walczyć w kontrze. Dobrze sobie z tym radziła, ale potem były już zawodniczki MMA. Ogromna róznica. Agresja kontra umiejętność sportowa. To jest kolosalna różnica.”

Jakkolwiek sprawa nie wygląda, Chael Sonnen zdaje się podziwiać dawną mistrzynię, a w szczególności sposób, w jaki wkroczyła w świat pro wrestlingu.

„Ronda jest kimś, komu się udało, udało tego dokonać. Znalazła coś innego, zbudowała swoją własną gwiaze, jasną i błyszczącą na tyle silnie, że dotarła ona w inne miejsca i może tam się ulokować”

źródło: BJPenn.com