Corey Anderson: Teraz albo walka o pas, albo niech mnie zwolnią. White: Pieprzenie histerycznego gnojka!

źródło: Twitter, ufc.om

Corey Anderson już od dłuższego czasu rości sobie prawo do tego, aby zmierzyć się z Jonem Jonesem w walce o pas mistrzowski wagi półciężkiej. Bardzo często mówi również o tym, że UFC go nie szanuje i nie docenia, czego dowodem jest choćby to, iż organizacja pozwala innym zawodnikom wyprzedzić go w kolejce do title shota.

Przed galą UFC 244 wielu wnikliwych obserwatorów MMA twierdziło, że dla mocno hajpowanego Johnny’ego Walkera, starcie z doświadczonym Corey’em Andersonem będzie prawdziwą próbą ognia i jak widać, dokładnie tak się stało. Overtime zafundował młodzieńcowi z Brazylii bolesną lekcję, nokautując go już w połowie pierwszej rundy.

Zobacz także: UFC 244: Corey Anderson nokautuje Johnny’ego Walkera! [WIDEO]

Po gali Anderson wrócił do tematu walki o pas i w bardzo stanowczych słowach oświadczył, że albo UFC da mu teraz szansę zmierzenia się z Jonem Jonesem, albo on sam zażąda zwolnienia z kontraktu.

Rozbijasz gości z topu, a oni dalej cię nie szanują. Nie dają ci w zamian nic, a to boli. (…) Zwolnijcie mnie! Jeśli nie chcecie mi dać tego, na co zasłużyłem, to pozwólcie mi odejść. Jestem dobry! Udowodniłem, ile jestem wart. Pójdę gdzieś, gdzie będą mnie szanować.

powiedział rozżalony Overtime.

Ludziom wydaje się, że bardz potrzebują UFC. Kiedy doszło do tego całego gówna z Jonesem na UFC 232 mówiłem o tym. Nie potrzebuję UFC. Nie zrozumcie mnie źle, kocham tu być. Kocham swoją robotę, kocham mieć możliwości aby czerpać inspirację i podróżować po całym świecie. Ale ja nigdy nie byłem osobą, która musi się zdawać całowicie na innych. Jeśli będę musiał wrócić do pracy od 9 do 17-tej, to po prostu to zrobię. Zapewnię swojej rodzinie utrzymanie.

Dlatego, jeśli nadal nie będą chcieli mi dać tego, na co zasługuję, to niech mnie zwolnią. Pójdę gdzieindziej.

zakończył.

Wygląda jednak na to, że UFC niewiele robi sobie z gróźb Andersona, bo w odpowiedzi na jego słowa, Dana White podczas konferencji prasowej po UFC 244 stwierdził:

No tak, przybył tu w tym tygodniu bardzo wkurzony, z całą masą tych swoich spiskowych teorii, że go nienawidzimy, z tym pieprzeniem rozhisteryzowanego gnojka, że chcemy aby przegrał (niby jak mielibyśmy to zrobić?), że wolimy Walkera.

Niektórzy goście idą w górę szybciej, inni wolniej. Gadasz, na ile to nie zasługujesz… więc nam pokaż! I dziś to zrobiłeś. Dotarło! Wiadomość otrzymana, teraz już wiemy.

mówił podirytowany White do dziennikarzy.

Byliście tu wczoraj? Na ważeniu nawet jedna osoba nie biła mu brawa! Walker miał wielkie owacje, gdy się pojawił. A teraz, mogę się założyć, że ludzie zauważą go następnym razem. Pokazał wszystkim, zrobił robotę!

Nie mówie, że dostaniesz teraz walkę o pas. Dominick Reyes też dopiero co wygrał, w bardzo efektowny sposób. Pomyślimy, co dalej dla ciebie. A ty bierz walki, które ci będziemy dawać.

zakończył prezes UFC.

źródło: YouTube/UFC, MMAjunkie