UFC 326 w T-Mobile Arena zapowiada się na jedną z najmocniejszych kart roku. Na szali pas BMF, w klatce Max Holloway i Charles Oliveira, a w tle rozmowy o przyszłym mistrzu kategorii lekkiej. Michael Bisping nie ma wątpliwości – to starcie może wywrócić dywizję do góry nogami.

Były mistrz UFC i obecny komentator, Michael Bisping, na swoim kanale YouTube szczegółowo rozłożył na czynniki pierwsze walkę wieczoru UFC 326. W Las Vegas Max Holloway będzie bronił pasa BMF w rewanżu z Charlesem Oliveirą.

„Max Holloway to fenomen”

Bisping nie szczędził komplementów pod adresem byłego mistrza kategorii piórkowej.

Max Holloway to twój ulubiony zawodnik twojego ulubionego zawodnika. Ma najlepszy boks w UFC, bracie. Praca nóg jest piękna, jab fantastyczny, a jak trzeba – ma też moc.

– podkreślił.

Anglik wrócił do pamiętnego nokautu na Justinie Gaethje.

To było jak scena z filmu. Gdybyś to zobaczył w scenariuszu, powiedziałbyś: to jest numer jeden, bracie. To jest totalne szaleństwo. Jeden cios w ostatniej sekundzie walki. A jednak to się wydarzyło.

– przypomniał.

Bisping wyliczył osiągnięcia Hawajczyka, zaznaczając, że 34-latek wciąż utrzymuje elitarny poziom mimo 14 lat spędzonych w oktagonie.

Czternaście lat później wciąż walczy z najlepszymi na świecie i nie wygląda na gościa, który zwalnia tempo.

„Oliveira podejmuje ryzyko”

Po drugiej stronie stanie były mistrz wagi lekkiej. Bisping zwrócił uwagę na jego styl i mentalność.

Charles Oliveira podejmuje ryzyko. Idzie do przodu, rzuca wielkie, dzikie ciosy. To jego znak rozpoznawczy.

Przypomniał też ostatnie zwycięstwo Brazylijczyka nad byłym podwójnym mistrzem KSW – Mateuszem Gamrotem.

Gamrot go obalił, a chwilę później Oliveira miał już plecy i dusił. W drugiej rundzie ruszył do przodu, złapał, podniósł, rzucił i skończył. To jest jego gra.

Bisping podkreślił imponujące statystyki „Do Bronxa”.

Najwięcej skończeń w historii UFC – 21. Najwięcej poddań w historii UFC – 17. Czternaście bonusów za występ wieczoru. Możemy o tym mówić godzinami.

– wyliczał.

Stawka większa niż pas BMF

Choć oficjalnie chodzi o pas BMF, według Bispinga w tle jest coś więcej.

Obaj chcą jednego – zostać niekwestionowanym mistrzem świata. Z całego serca tego chcą.

– stwierdził.

Sytuacja w kategorii lekkiej jest jednak skomplikowana. Mistrzem jest Ilia Topuria, tymczasowy pas posiada Justin Gaethje, a Arman Tsarukyan głośno domaga się swojej szansy.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, tymczasowy mistrz powinien walczyć z niekwestionowanym mistrzem. Ale jeśli Holloway i Oliveira zrobią coś szalonego… coś, czego będą chcieli kibice… to wszystko może się zmienić.

Bisping zasugerował nawet scenariusz, w którym w jednej walce znalazłyby się dwa pasy – niekwestionowany i BMF.

Wyobraźcie sobie: pas niekwestionowany i pas BMF na szali w jednym starciu. Czy to przeskoczyłoby Tsarukyana? Nie wiem. Ale w tym sporcie wszystko jest możliwe.

– podsumował.

Mocna karta od góry do dołu

Były mistrz zwrócił też uwagę na resztę rozpiski UFC 326, wskazując m.in. rewanż Gregory’ego Rodriguesa z Bruno Ferreirą, starcie Drew Dobera z Michaelem Johnsonem czy pojedynek Roba Fonta z Raulem Rosasem Jr.

Od góry do dołu to naprawdę cholernie dobra karta.

– ocenił Brytyjczyk.

Jedno jest pewne. W Las Vegas dojdzie do starcia dwóch legend, które wchodzą w ostatni etap kariery, ale wciąż mają coś do udowodnienia.

Zobacz takżeCharles Oliveira przed rewanżem z Hollowayem: „Wtedy byłem chłopcem. Dziś jestem lwem wśród lwów”

źródło: Michael Bisping – YouTube