Pod warszawskimi Złotymi Tarasami doszło do brutalnego, niesprowokowanego ataku na przypadkowego przechodnia. Internauci błyskawicznie namierzyli domniemanego napastnika, wiążąc go z konkretnym klubem sportowym ze stolicy.
Sprawa dotyczy nagrania, które w mediach społecznościowych krąży od kilku dni i przedstawia niesprowokowany atak w okolicach warszawskiej galerii Złote Tarasy. Widać na nim, jak do dwóch rozmawiających ze sobą mężczyzn nagle podchodzi trzeci i z całej siły uderza jednego z nich, a poszkodowany upada na pobliskie schody. Policjanci potwierdzili, że nagranie zostało zabezpieczone, a sprawa jest przedmiotem intensywnych czynności.
Zanim jednak policja zdążyła oficjalnie ustalić tożsamość napastnika, w internecie ruszyła równoległa akcja identyfikacyjna. Użytkownicy sieci w rekordowym tempie wytypowali osobę o dużym podobieństwie do mężczyzny widocznego na nagraniu i powiązali ją z klubem Aligatores Fight Club w Warszawie. Taka informacja postawiła klub w trudnej sytuacji wizerunkowej, zmuszając ją do natychmiastowej reakcji i publicznego zdystansowania się od domniemanego sprawcy.
Klub Aligatores zareagował publikacją oświadczenia, w którym jednoznacznie zaprzeczył, jakoby wskazana osoba była jego klubowiczem. „Ta osoba nigdy nie była naszym klubowiczem. Tak samo jak zaangażowane osoby w rozpoznanie jej dokładamy wszelkich starań, aby pomóc w szczegółowej identyfikacji” – przekazano w komunikacie.
Dalej klub ostro zaprotestował przeciwko łączeniu jego nazwy ze sprawą wyłącznie na podstawie sporadycznych wizyt na treningach. „Utożsamianie tej osoby z klubem bo zrobił kilka treningów w klubie to przesada i nie pozwolimy żeby fałszywe informacje zaburzyły dobre imię klubu. Zawsze uczymy rywalizacji w duchu sportowym i potępiamy takie zachowania” – napisano, precyzując jednocześnie, że mężczyzna ostatni raz pojawił się na tzw. wolnej macie w maju tego roku i od tamtej pory objęty jest kategorycznym zakazem wstępu na teren obiektu. Klub zaznaczył też, że każda osoba zachowująca się w podobny sposób będzie eliminowana z klubowej społeczności, sygnalizując zerową tolerancję dla przemocy poza matą.
„Jednocześnie stanowczo podkreślamy, że jako klub odcinamy się od wszelkich przejawów przemocy, agresji i nietolerancji. Nie akceptujemy wykorzystywania umiejętności zdobywanych podczas treningów do stosowania przemocy wobec innych osób” – zaznaczono, dodając wprost, że klub nie ma nic wspólnego ani z samym zdarzeniem, ani z zachowaniem jego uczestnika. Aligatores podsumowuje swoje stanowisko deklaracją stanowczego sprzeciwu wobec wszelkich aktów przemocy i zachowań niezgodnych z wartościami, jakie ma reprezentować.
Sprawa wciąż pozostaje w rękach śródmiejskich kryminalnych, a policja nie ujawniła na razie, czy ktokolwiek został przesłuchany w tej sprawie lub czy poszkodowany złożył formalne zawiadomienie.
Źródło: Instagram/Aligatores Fight Club, Wirtualna Polska























![Obejrzyj walkę Gamrota z Sallkildem na UFC Vegas 120 za darmo [WIDEO]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/08/Zrzut-ekranu-2026-08-09-133739-218x150.png)