Robert Bryczek underdogiem w walce z Camem Rowstonem. Choć kursy bukmacherskie faworyzują Australijczyka, styl walki Polaka wydaje się być idealnie skrojony pod luki w defensywie rywala. Czy konsekwentna presja i polowanie na szczękę przyniosą drugie zwycięstwo w organizacji UFC? Zapraszamy na szczegółowe typowanie starcia Bryczek vs. Rowston.

Cam Rowston (14-3) vs. Robert Bryczek (18-6)

Grzegorz: Polak rusza na wrogi teren, by zdobyć drugie zwycięstwo w organizacji UFC – Robert Bryczek kontra Cam Rowston to klasyczne starcie presji z dystansem – zawodnik, który chce skracać i łamać rywali w półdystansie, przeciwko fighterowi operującemu zasięgiem, pracą na nogach i kontrolą przestrzeni. Robert Bryczek to przede wszystkim presja i konkret. Nie jest najbardziej finezyjnym technicznie strikerem w tej wadze, ale nadrabia to intensywnością i siłą ciosu. Idzie do przodu, zamyka rywali na siatce, pracuje kombinacjami i szuka przełamania. Ma szybkie ręce, dobrze łączy akcje – prawy prosty, lewy sierp, często schodzi też na dół, żeby otworzyć sobie drogę do ciosów na głowę rywala. Widać u niego dobrą pracę na nogach przy skracaniu dystansu, ale kluczowe jest to, że gdy złapie rytm, potrafi narzucić tempo i zmusić przeciwnika do błędów. Dysponuje realną siłą w rękach – to nie jest zawodnik, którego można lekceważyć w wymianach.

Z drugiej strony, jego styl bywa dość liniowy, a w walkach z rywalami dobrze operującymi dystansem zdarzało mu się mieć problemy z dojściem do celu i zbierać uderzenia w drodze do wejścia. Cam Rowston to bardziej poukładany striker. Wysoki, długi, dobrze korzysta z zasięgu. Dużo pracy na nogach, używa zmyłek, ciosów prostych, kopnięć na różnych poziomach – szczególnie frontalnych i lowkicków, którymi zatrzymuje rywala. Lubi kontrolować tempo i utrzymywać walkę na swoim dystansie. Potrafi też dobrze kontrować, zwłaszcza gdy przeciwnik wchodzi agresywnie. Co ważne, nie jest jednowymiarowy – radzi sobie również w klinczu i parterze, gdzie potrafi utrzymać pozycję i dołożyć uderzenia z góry.

Rowston ma jednak swoje wady. Zdarza mu się cofać w linii przed atakami, zamiast schodzić z osi, co przy presyjnym rywalu (jakim jest Polak) jest ryzykowne. W takich sytuacjach zostawia sobie mniej miejsca i łatwiej da się go zamknąć na siatce, gdzie zaczyna przyjmować kombinacje. Widzieliśmy też, że potrafi przyjąć cios – nawet w wygranych walkach bywał trafiany, szczególnie gdy przeciwnik narzucał tempo i chaos. To właśnie tutaj pojawia się największy punkt zapalny tej walki. Jeśli Bryczek będzie w stanie konsekwentnie skracać dystans, odcinać rywalowi przestrzeń i zamykać Rowstona na ogrodzeniu, zrobi z tego „brudną” walkę, w której jego siła i presja zaczną po pewnym czasie robić różnicę. Tym bardziej że cofanie się w linii przez Australijczyka może tylko ułatwić mu zadanie. Z drugiej strony, jeśli Rowston utrzyma dyscyplinę, będzie pracował na nogach, korzystał z prostych i kopnięć, może punktować Polaka i rozbijać go wchodzącego z atakami. Ma więcej narzędzi do pracy w dystansie i lepszą kontrolę tempa.

Zobacz także: Robert Bryczek przed UFC Perth: „Nie trzeba wyjeżdżać, żeby być lepszym”

To zestawienie wygląda na walkę, która będzie się stopniowo układać – Bryczek będzie naciskał, Rowston będzie szukał miejsca i kontr. I w którymś momencie jedna ze stron trafi czysto. Kluczowe pytanie brzmi: czy Bryczek zdąży wejść w swój rytm, zanim zainkasuje zbyt wiele uderzeń? Patrząc na styl, tempo i te momenty cofania się w linii u Rowstona, to dokładnie ten typ przeciwnika, którego można złapać pod presją. Jedna sytuacja pod siatką, jedna czysta kombinacja – i może być po wszystkim. Typ: Robert Bryczek przez TKO, runda 2

Kursy podstawowe na tę walkę na efortuna.pl przedstawiają się następująco:
Rowston: 1.58
Bryczek: 2.35

Zakaz uczestnictwa w grze hazardowej dla osób poniżej 18 roku życia. Hazard stwarza wysokie ryzyko straty finansowej. Nadmierna gra niesie ze sobą potencjalne zagrożenie dla zdrowia.