Były mistrz wagi średniej UFC nie zamyka drzwi przed kolejnym wyzwaniem. Dricus Du Plessis odniósł się do zaczepki Caio Borralho, który po zwycięstwie nad Reinierem De Ridderem na UFC 326 rzucił mu wyzwanie w oktagonie. Afrykaner nie unika walki, ale jasno wskazuje swój cel – powrót na tron dywizji.

Caio Borralho pokonał De Riddera jednogłośną decyzją sędziów i tuż po ogłoszeniu werdyktu wywołał do walki byłego mistrza. Dricus Du Plessis przyznaje jednak, że nie jest to dla niego nic nowego.

Ten gość wyzywa mnie przy każdej okazji. Jeśli UFC będzie chciało zestawić tę walkę, nie mam z tym żadnego problemu.

Afrykaner podkreśla jednak, że dla niego najważniejsze jest jedno – droga powrotna do walki o mistrzowski tytuł.

Chcę walczyć z kimkolwiek z czołówki. Każdy z TOP 5 mnie interesuje. Najważniejsze jest dla mnie jedno – wygrać walkę i wrócić po mój pas.

Du Plessis ocenia występ Borralho

Były mistrz przyznał, że docenia twardość Brazylijczyka, ale nie był szczególnie zachwycony jego ostatnim występem.

To twardy zawodnik, nie można mu tego odmówić. Przyjmuje ciosy i cały czas idzie do przodu. Ale jego dwie ostatnie walki były… przeciętne.

Du Plessis uważa nawet, że Borralho przegrał wcześniejsze starcie z Nassourdine’em Imavovem.

Przegrał walkę z Imavovem, bo nie był w stanie sprowadzić go do parteru. W stójce nie wyglądał dobrze. A w ostatniej walce też nie był jakiś wybitny.

Jednocześnie zaznacza, że styl Brazylijczyka gwarantuje widowisko.

Jedno jest pewne – on przychodzi się bić. Jeśli to będzie moja następna walka, to będzie dobra bitka.

BMF? „To nie było to”

Du Plessis odniósł się także do walki o pas BMF na UFC 326, w której Charles Oliveira pokonał Maxa Hollowaya. Choć docenił zwycięstwo Brazylijczyka, przyznał, że sam pojedynek nie oddawał idei tego pasa.

Z technicznego punktu widzenia Oliveira wygrał tę walkę. Ale czy to była walka w stylu BMF? Moim zdaniem nie.

Trylogia Oliveira vs. Holloway? „Teraz nie ma sensu”

Du Plessis nie uważa również, aby w tej chwili sensowne było zestawienie trzeciej walki Oliveiry z Hollowayem.

Po takim występie nie ma to sensu. Max musi wrócić do gymu i naprawić sporo rzeczy. Dopiero potem można myśleć o takim starciu.

Du Plessis wskazuje faworyta wielkiej walki

Afrykaner skomentował również jedną z najgłośniejszych walk zaplanowanych na galę UFC Freedom 250 w Białym Domu – starcie Alexa Pereiry z Cirylem Ganem o tymczasowy pas wagi ciężkiej.

Alex Pereira jest jednym z największych sportowców sportów walki w historii. To, co zrobił w kickboxingu, a potem w tak krótkim czasie w UFC, jest niesamowite.

Du Plessis uważa, że Brazylijczyk może sięgnąć po trzeci pas mistrzowski.

Stawiam na Pereirę. Myślę, że wygra tę walkę.

Zobacz takżeDricus Du Plessis szczerze: „Sean Strickland może sprawić Khamzatowi Chimaevowi problemy”

źródło: Fight Forecast (YouTube)