Bartosz Szewczyk wraca do klatki KSW podczas gali XTB KSW 116 w Gorzowie Wielkopolskim. Zawodnik WCA stanie naprzeciw Bartosza Leśki – numeru trzy rankingu kategorii półciężkiej.

Dla Szewczyka będzie to kolejna okazja, by przesunąć się w górę zestawienia dywizji do 93 kilogramów. Sam zawodnik nie ukrywa, że starcie z tak wysoko notowanym rywalem traktuje jako ważny krok w swojej karierze.

„To krok do przodu w karierze”

Bartosz Szewczyk przyznał, że propozycja walki z Bartoszem Leśką wywołała u niego bardzo pozytywne emocje.

Super, naprawdę były pozytywne emocje. Przede wszystkim jest wyżej w rankingu, więc zwycięstwo to krok do przodu w karierze. Walczył w ostatnim pojedynku o pas, więc dla mnie to bardzo dobre zestawienie.

Pełny obóz przygotowawczy

W przeciwieństwie do poprzednich występów tym razem Szewczyk mógł przejść pełny obóz przygotowawczy.

Już w grudniu rozmawialiśmy z Wojsławem, że będę walczył w lutym albo marcu. Zacząłem więc przygotowania, a pod koniec stycznia dowiedziałem się, kto będzie rywalem.

Zawodnik podkreśla, że w ostatnim czasie zmienił też podejście do treningu.

Kiedyś trenowałem trochę w głupi sposób. Za mało regeneracji, za dużo treningów i forma zamiast rosnąć spadała.

Teraz w przygotowaniach pomaga mu trener Arbi, który pilnuje balansu między pracą a odpoczynkiem.

Mam kogoś, kto potrafi mnie powstrzymać i powiedzieć: Bartek, musisz odpocząć.

Sparingi z mistrzem UFC

W trakcie przygotowań Szewczyk trenował między innymi z Janem Błachowiczem, byłym mistrzem UFC.

Janek mimo czterdziestu czterech lat nadal trzyma wysoki poziom. Wystarczy spojrzeć na walkę z młodszym o dziesięć lat Guskovem – w trzeciej rundzie miał więcej tlenu i jeszcze posłał go na deski.

Polak miał też okazję trenować z zawodnikami z najwyższego poziomu światowego MMA.

Trenowałem z Romanem Dolidze i jego poziom parterowy to naprawdę top level. Sposób, w jaki przechodzi z techniki na technikę przy atakach na nogi, jest niesamowity.

„Bartek dużo pracuje na nogach”

Szewczyk analizował również styl swojego najbliższego rywala.

Bartek jest zawodnikiem, który dużo się rusza, pracuje na nogach i potrafi zmieniać pozycję. Myślę, że będzie skakał na nogach i wystrzeliwał swoimi akcjami.

Mimo wysokiej pozycji Leśki w rankingu Szewczyk podchodzi do walki spokojnie.

To jest mój kolejny przeciwnik. Wychodzę do klatki zrealizować plan.

„Na papierze wygrywa Bartosz”

Zestawienie dwóch zawodników o tym samym imieniu wywołało sporo żartów w środowisku MMA.

Już słyszałem te dowcipy, że nie wiadomo kto wygra, ale na pewno wygra Bartosz.

Jedno jest pewne – zwycięzca starcia na gali XTB KSW 116 może znacząco zbliżyć się do ścisłej czołówki kategorii półciężkiej KSW.

Zobacz takżeBartosz Leśko przed XTB KSW 116: „Zaczynałem przygotowania od 108 kg”