Jeszcze niedawno był jednym z najgroźniejszych grapplerów królewskiej kategorii wagowej. Dziś jego przygoda z UFC dobiega końca. Jailton Almeida po ostatniej porażce usłyszał od organizacji jasny komunikat – kontrakt nie zostanie przedłużony.

Jak potwierdziło kilka źródeł dla MMA Junkie, Jailton Almeida (22-5) został poinformowany przez UFC o planowanym rozstaniu po przegranej jednogłośną decyzją z Rizvanem Kunievem na gali UFC Vegas 113. Oficjalne, pisemne potwierdzenie ma nadejść w najbliższych dniach. Informację jako pierwszy podał brazylijski dziennikarz Laerte Viana.

34-letni Brazylijczyk przez długi czas był postrzegany jako realne zagrożenie dla czołówki wagi ciężkiej. W oktagonie notował serię efektownych zwycięstw, dominując rywali przede wszystkim w parterze. Ostatecznie jednak dwie kolejne porażki oraz mniej przekonujące występy sprawiły, że organizacja zdecydowała się zakończyć współpracę.

W UFC Almeida pokonywał m.in. Danilo Marquesa, Parkera Portera, Antona Turkalja, Shamila Abdurakhimova, Jairzinho Rozenstruika, Derricka Lewisa, Alexandra Romanova oraz Sergheia Spivaca. Jego jedyne porażki w oktagonie to starcia z Rizvanem Kunievem, Alexandrem Volkovem oraz Curtisem Blaydesem.

Warto podkreślić, że Kuniev – który dzięki zwycięstwu nad Almeidą zadebiutował wysoko w rankingu wagi ciężkiej – wcześniej przegrał niejednogłośną decyzją z Curtisem Blaydesem. To właśnie wygrana z Brazylijczykiem wyniosła go tak wysoko mimo bilansu 1-1 w UFC.

Zobacz także: Brendan Schaub alarmuje: „Królewska dywizja UFC umiera na naszych oczach”

źródło: MMA Junkie | foto: mmamania.com