Kacper Formela nie gryzł się w język przed debiutem na gali FIGHT MODE. Zawodnik otwarcie przyznał, że oferta walki na gołe pięści okazała się finansowo dużo lepsza niż propozycja nowego kontraktu od KSW. Jednocześnie zdradził kulisy rozstania z Pawłem Kowalikiem i rozpoczęcia współpracy z Arturem Ostaszewskim. Już dziś Formela zawalczy w main evencie pierwszej gali FIGHT MODE z Maciejem Sulęckim. Dla zawodnika będzie to debiut w formule walk na gołe pięści i jednocześnie początek nowego etapu kariery.

„Fight Mode płaci dwa razy więcej niż KSW”

Podczas rozmowy z naszą redakcją Kacper Formela otwarcie odniósł się do swojej sytuacji kontraktowej z KSW.

Zawodnik zdradził, że jego obecna umowa praktycznie wygasła, a nowa propozycja organizacji nie była dla niego szczególnie atrakcyjna.

Aktualnie mój kontrakt z KSW jest prawie nieaktualny. Nie mam już żadnych walk na kontrakcie. Mam nowy kontrakt na stole z KSW, który dla mnie jest osobiście średnio korzystny, mówiąc, że jest niekorzystny.

To właśnie wtedy pojawiła się oferta od FIGHT MODE.

I jak przyznał Formela – pod względem finansowym była zdecydowanie lepsza.

Jak oferta z Fight Mode przyszła i zobaczyłem, że na koncie mogą się pojawić dwa razy większe pieniądze niż w KSW, no to stwierdziłem, że ten strach to jest po prostu pokonanie kolejnego levelu w życiu.

Formela nie ukrywał też, że początkowo miał ogromne obawy przed wejściem do walk na gołe pięści.

Pierwszy moment był taki, że ja w ogóle nie chcę się bić na gołe pięści z racji, że nie mam ochoty mieć przerwy przez kontuzję dłuższą niż tydzień czasu. Dbam o swoje zdrowie, ręce i nie wyobrażam sobie, żebym przerywał treningi i rozwijał się tak, jak robię do tej pory.

Ostatecznie jednak zdecydował się podjąć wyzwanie.

Przespałem się jedną noc. Wziąłem ten strach przed połamanymi rękoma, wyrzuciłem go za drzwi.

Rozstanie z MMA Cartel i Pawłem Kowalikiem

Jednym z najciekawszych wątków rozmowy było również rozstanie Formeli z długoletnim menedżerem Pawłem Kowalikiem z MMA Cartel.

Zawodnik podkreślił, że nie doszło do żadnego konfliktu, a decyzja wynikała bardziej z potrzeby zmian i świeżości.

Czasami przychodzi taki moment w życiu, że potrzebujemy po prostu zmian. Z Pawełkiem rozstałem się po dużo emocjonalnych rozmowach.

Formela przyznał, że Kowalik przez lata odegrał ogromną rolę w jego karierze.

Z Pawłem zrobiłem 26 walk MMA. To jest wspaniała historia i ja jestem mega wdzięczny za wszystkie te lata.

Teraz rozpoczyna nowy etap pod skrzydłami Artura Ostaszewskiego.

I jak sam podkreśla – zaczynają od naprawdę mocnego wejścia.

Z Arturem zaczynamy od walk na gołe pięści, więc w ogóle nie zaczynamy od MMA. Petarda.

„Czuję się jak 16-latek przed pierwszą walką”

Formela nie ukrywa też ogromnych emocji związanych z debiutem w nowej formule.

Ja się czuję, jakbym miał 16 lat i miał po raz pierwszy wchodzić do klatki MMA. Ja się tak cieszę. Mam tyle emocji. Czuję się jak dziecko, takie dorosłe dziecko z dorosłym doświadczeniem.

Zawodnik podkreślił również, że całe przygotowania do FIGHT MODE były dla niego czymś dużo większym niż sama walka.

To wszystko, co dzieje się wokół tej gali, jest po prostu niesamowitą drogą i jestem bardzo wdzięczny, że dostałem taką szansę rozwoju. Kolejny level w duszy wojownika.

W sobotę Kacper Formela zmierzy się w main evencie gali FIGHT MODE z byłym pięściarzem zawodowym Maciejem Sulęckim.

Zobacz takżeFIGHT MODE – wyniki ważenia