Mateusz Gamrot po raz pierwszy zabrał głos po bolesnej porażce z Quillanem Salkilldem. Były podwójny mistrz KSW opublikował obszerny wpis w mediach społecznościowych, w którym odniósł się do przegranej i jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza się poddawać. Polak wierzy, że w jego karierze wciąż pozostało miejsce na wielkie momenty.
Gamrot w ubiegły weekend stanął przed niezwykle ważnym pojedynkiem podczas UFC Vegas 120. Jego przeciwnikiem był rozpędzony Quillan Salkilld, który od momentu dołączenia do największej organizacji MMA na świecie nie zaznał jeszcze smaku porażki.
Australijczyk potwierdził swoją wysoką dyspozycję i sprawił jedną z największych niespodzianek gali. Salkilld zdołał poddać Gamrota już w pierwszej rundzie, odnosząc zdecydowanie najcenniejsze zwycięstwo w swojej dotychczasowej karierze.
Dla Polaka rezultat ten może mieć poważne konsekwencje. Gamrot od dłuższego czasu utrzymuje się w czołówce kategorii lekkiej i liczył na kolejne zwycięstwo, które pozwoli mu ponownie zbliżyć się do najważniejszych pojedynków w dywizji. Porażka z niżej notowanym Salkilldem może jednak oznaczać znaczący spadek w rankingu.
Były podwójny mistrz KSW po walce nie komentował swojego występu. Ostatecznie przerwał milczenie, publikując na Instagramie obszerny wpis.
Wyświetl ten post na Instagramie
„Przegrałem. Ale ta porażka nie kończy mojej historii. Od wielu lat idę tą drogą, która nauczyła mnie ze sport, tak jak życie, nie zawsze daje nam to, na co ciężko pracujemy. Czasem zamiast zwycięstwa dostajemy lekcję. Czasem zamiast uniesionej ręki ciszę, która zmusza nas, żeby spojrzeć głębiej w siebie. Byłem już na szczycie. Byłem też na dole. Wygrywałem, przegrywałem, upadałem i wracałem. I właśnie dlatego wiem, że moja droga jeszcze się nie kończy. Możesz mnie pokonać jednego wieczoru, ale nie zabierzesz mi wiary, charakteru i woli walki. Wierzę, że przede mną wciąż są wielkie chwile. Kolejne rozdziały, których jeszcze nie napisałem. Bo człowieka nie definiuje porażka. Definiuje go to, co zrobi, kiedy już przegra. Możesz zostać na ziemi albo możesz wstać.”
Słowa Gamrota nie pozostawiają większych wątpliwości dotyczących jego dalszych planów. Polak nie zamierza kończyć kariery ani pozwolić, aby porażka z Salkilldem przekreśliła jego ambicje. Teraz przed byłym mistrzem KSW czas na odbudowę, a kolejny występ może mieć ogromne znaczenie dla jego dalszej pozycji w kategorii lekkiej UFC.
Zobacz także: Tomasz Narkun wraca do akcji! Poznaliśmy rywala i datę walki Polaka w OKTAGON MMA
Źródło: Instagram, Mateusz Gamrot | Fot: MMA Fighting






















