Paulo Costa wrócił w wielkim stylu i od razu postawił sprawę jasno. Po efektownym zwycięstwie na UFC 327 Brazylijczyk nie tylko wrócił do gry o najwyższe cele, ale też odsłonił kulisy swojej sytuacji kontraktowej. Przed nim decyzje, które mogą zdefiniować jego przyszłość.

Po nokaucie na Azamacie Murzakanovie oczy wielu skierowały się na kolejne ruchy Brazylijczyka. Paulo Costa nie tylko wszedł do kategorii półciężkiej i pokonał niepokonanego wcześniej rywala, ale też mocno namieszał w układzie sił. Teraz jednak temat sportowy miesza się z biznesowym.

„Jedna walka i zobaczymy”

Costa przyznał wprost, że jego obecna umowa z UFC dobiega końca.

Mam jedną walkę w tym kontrakcie. Zobaczymy, co dalej. Myślę, że jesteśmy w dobrej pozycji, żeby zawalczyć o pas, być może.

Brazylijczyk jest na fali dwóch zwycięstw z rzędu i uważa, że jego pozycja w organizacji jest bardzo mocna.

Cel – pas w dwóch kategoriach?

Wygrana z Murzakanovem otworzyła przed Costą nowe drzwi. Pokonał niepokonanego wcześniej zawodnika z czołówki kategorii półciężkiej, co znacząco podbiło jego notowania.

UFC już chciało przedłużyć kontrakt. Zobaczymy, czy zrobimy jeszcze jedną walkę i potem usiądziemy do rozmów.

Costa nie ukrywa, że widzi dla siebie szansę zarówno w wadze średniej, jak i półciężkiej. To stawia go w bardzo ciekawej pozycji negocjacyjnej.

„To moje życie”

Mimo rozmów kontraktowych Brazylijczyk nie zamierza podejmować decyzji pochopnie.

Jestem bardzo wdzięczny UFC. Ale to moje życie.

Jednocześnie podkreśla, że nie chodzi o „testowanie rynku”, a raczej o świadome zaplanowanie kolejnych kroków.

Nowy mistrz i stare napięcia

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że w kategorii półciężkiej pojawił się nowy mistrz – Carlos Ulberg, który sensacyjnie znokautował Jiriego Prochazkę na UFC 327 mimo kontuzji.

W wadze średniej natomiast wciąż tli się konflikt Costy z mistrzem Khamzatem Chimaevem, który szykuje się do obrony pasa przeciwko Seanowi Stricklandowi. Co więcej, sam Chimaev rozważa przejście wyżej, co może jeszcze bardziej zamieszać.

Costa stoi więc przed kluczowym momentem – jedna walka może otworzyć mu drzwi do pasa… albo całkowicie zmienić jego ścieżkę.

Zobacz takżeJon Jones kończy karierę? „Rękawice odwieszone, teraz jestem biznesmenem”

źródło: Ag. Fight | foto: espnmma – Instagram