Dominacja, liczby i konkretna deklaracja. Phil De Fries nie zamierza zwalniać tempa przed kolejną obroną pasa KSW. Anglik zdradził swój cel – chce rządzić kategorią ciężką jeszcze przez lata.

Już 18 kwietnia podczas gali XTB KSW 117 mistrz wagi ciężkiej ponownie wejdzie do klatki. Tym razem naprzeciw niego stanie Marcin Wójcik, który spróbuje zatrzymać najdłużej panującego czempiona w historii organizacji.

De Fries od 2018 roku nie oddał pasa ani na moment i pozostaje na imponującej serii zwycięstw. Choć w ostatnim pojedynku ze Štefanem Vojčákiem przeżywał trudne chwile, ostatecznie po raz kolejny udowodnił swoją dominację.

„Na papierze wyglądało łatwo”

Mistrz nie ukrywa, że początkowo starcie z Wójcikiem wydawało mu się mniej wymagające, jednak zmienił zdanie po analizie rywala.

Gdy zobaczyłem z kim walczę, pomyślałem, że na papierze wydaje się to być naprawdę łatwe starcie.

– przyznaje mistrz.

Gdy jednak obejrzałem go w akcji, muszę przyznać, że jest naprawdę dobry. Ma przegrane na koncie, ale myślę, że przy odrobinie szczęścia i odrobinie sprzyjającego wiatru wygrałby te walki.

„Lubię walczyć z mniejszymi”

Wójcik wchodzi do kategorii ciężkiej z niższej dywizji, co może mieć znaczenie w zestawieniu z jednym z największych zawodników w tej wadze.

On jest poważnym wyzwaniem i jest naprawdę dobry, ale z drugiej strony ja lubię walczyć z mniejszymi przeciwnikami.

– mówi De Fries.

Zawsze dobrze sobie radzę w walkach z mniejszymi rywalami.

Jasny cel mistrza

De Fries nie ukrywa swoich ambicji. Jego plan wykracza daleko poza najbliższą obronę pasa.

Aktualnie moim marzeniem jest bycie mistrzem przez dziesięć lat. Potem może zdejmę nieco nogę z gazu, ale zobaczymy, jak to wszystko się będzie układać. Dopóki wygrywam, będę walczył.

Niezatrzymany od lat

Anglik ma na koncie 34 zawodowe walki i 28 zwycięstw. Słynie przede wszystkim z dominacji w parterze – aż 15 razy wygrywał przez poddania, a połowę swoich zwycięstw kończył już w pierwszej rundzie.

Na XTB KSW 117 stanie do czternastej obrony tytułu. Stawka jest jasna – przedłużenie panowania i kolejny krok w kierunku historycznego rekordu.

Zobacz takżeUFC Vegas 115 – wyniki gali z udziałem Roberta Ruchały. Polak przegrywa decyzją

źródło & foto: KSW