Sean Strickland nie ma zamiaru od razu dawać Dricusowi du Plessisowi trzeciej walki o pas UFC. Amerykanin jasno dał do zrozumienia, że były mistrz kategorii średniej najpierw powinien wrócić do oktagonu i ponownie zapracować na swoją szansę.

Strickland odzyskał mistrzowski tytuł podczas gali UFC 328, gdy po bardzo wyrównanej walce pokonał Khamzata Chimaeva przez niejednogłośną decyzję sędziów. Dla Amerykanina był to powrót na tron wagi średniej po wcześniejszych porażkach właśnie z Dricusem du Plessisem.

Panowie mierzyli się dotąd dwukrotnie. W pierwszym starciu, na początku 2024 roku, Du Plessis odebrał Stricklandowi pas po split decision. Rewanż był już wyraźnie jednostronny i zakończył się jednogłośnym zwycięstwem zawodnika z RPA.

Strickland: Du Plessis musi najpierw zawalczyć

Mimo historii między nimi Strickland nie uważa, że trylogia powinna zostać zestawiona już teraz.

Dricus nie walczył od gali UFC 319. Jest nieaktywny od bardzo dawna. Zaraz minie prawie rok. Nie sądzę, żeby siedzenie z boku dawało walkę o pas. Musi najpierw jeszcze raz zawalczyć.

Amerykanin wskazał też nazwiska zawodników, którzy jego zdaniem bardziej zasługują dziś na title shota.

Jest Nassourdine Imavov. On na to zasłużył. Joe Pyfer właśnie skończył Israela Adesanyę, więc to też świetne zestawienie. Chętnie zobaczyłbym walkę Israela z Dricusem. Ale jeśli chodzi o mistrzowską szansę, Imavov zasługuje na nią najbardziej.

UFC wciąż nie podjęło decyzji

Na razie nie wiadomo jednak, kto faktycznie będzie kolejnym rywalem Stricklanda. Dana White przyznał niedawno, że UFC nadal analizuje sytuację w czołówce kategorii średniej.

Sam Imavov publicznie przekonuje, że organizacja dotrzyma wcześniejszych obietnic i to właśnie on dostanie walkę o pas.

Tymczasem wokół Du Plessisa zaczyna robić się coraz głośniej w kontekście potencjalnego pojedynku z Caio Borralho. Brazylijczyk od dłuższego czasu zaczepia byłego mistrza i otwarcie nawołuje do starcia.

Zobacz takżePaulo Costa chce rewanżu ze Stricklandem: „Moja strategia była fatalna”

źródło: Casino.com| foto: ESPN MMA