Conor McGregor nie ma żadnych wątpliwości przed długo wyczekiwanym rewanżem z Maxem Hollowayem. Irlandczyk jest przekonany, że ponownie okaże się lepszy od byłego mistrza kategorii piórkowej UFC. Tym razem zapowiada jednak jeszcze bardziej efektowne zwycięstwo.
Do drugiego starcia McGregora z Hollowayem dojdzie 11 lipca podczas gali UFC 329 w Las Vegas. Na ich ponowny pojedynek kibice czekali aż 13 lat. Za pierwszym razem górą był Irlandczyk, który mimo zerwanego więzadła ACL wygrał jednogłośną decyzją sędziów. Teraz uważa, że historia zatoczy koło.
McGregor: „Zrobiłem z niego swojego syna i zrobię to ponownie”
Conor McGregor wróci do oktagonu po raz pierwszy od złamania nogi w trzeciej walce z Dustinem Poirierem w 2021 roku. Choć przez ostatnie lata pozostawał poza rywalizacją, jego pewność siebie nie zmalała ani trochę.
Irlandczyk jest przekonany, że ponownie zdominuje Hollowaya.
Kiedy walczyłem z Maxem ostatnim razem, zrobiłem z niego swojego syna. Zamierzam zrobić dokładnie to samo jeszcze raz, ale tym razem w najbardziej brutalny sposób.
„Jest świetny, ale nie na moim poziomie”
Od ich pierwszego pojedynku Holloway stoczył wiele pamiętnych walk. W tym czasie zdobył pas BMF i zapisał się w historii spektakularnym nokautem na Justinie Gaethje podczas UFC 300.
McGregor docenia dokonania Hawajczyka i chwali go za przyjęcie walki w kategorii półśredniej, ale jednocześnie nie ma wątpliwości, że dzieli ich ogromna różnica klas.
Max to bardzo wytrzymały zawodnik i ma świetne umiejętności. Nie jest jednak na moim poziomie. Tak naprawdę jestem kilka poziomów wyżej od niego pod względem techniki, mentalności i przygotowania fizycznego.
„Spędził osiem i pół godziny w oktagonie. Dla mnie to oznacza jedno”
Irlandczyk zwrócił również uwagę na imponujący, ale jego zdaniem wymowny rekord Hollowaya dotyczący czasu spędzonego w klatce UFC.
Walczymy w limicie 170 funtów i to też ma znaczenie. Max cały czas był aktywny. Spędził w oktagonie osiem i pół godziny, co jest niewiarygodnym wynikiem. Ja patrzę jednak na to inaczej. Dla mnie oznacza to, że nie potrafi kończyć rywali przed czasem. Poza tym nigdy wcześniej nie walczył w kategorii do 170 funtów, a właśnie w takiej wadze się spotkamy.
Rewanż McGregora z Hollowayem będzie walką wieczoru gali UFC 329 i jednym z najbardziej wyczekiwanych pojedynków tego roku.
Zobacz także: Dustin Poirier zmaga się z alkoholizmem. Zawodnik wydał oświadczenie po aresztowaniu
źródło: Paramount+ | foto: Josh Hedges/Zuffa LLC
























