Piotr Strus odniósł pierwsze zwycięstwo w organizacji FNC, pokonując jednogłośną decyzją Willa Curriego na gali FNC 28 w chorwackim Slavonskim Brodzie. Dla polskiego zawodnika była to walka o pozostanie w federacji po porażce w debiucie.

37-letni Piotr Strus przystępował do sobotniej konfrontacji po nieudanym starcie w FNC, gdzie w maju ubiegłego roku przegrał z Andim Vrtaciciem. Jego rywal, Will Currie, debiutował w chorwackiej organizacji po doświadczeniach w Cage Warriors i nieudanej próbie dostania się do UFC przez Dana White’s Contender Series.

Początek walki należał do Anglika, który konsekwentnie wywierał presję i zmuszał Polaka do defensywy pod siatką. Currie pracował z nisko opuszczonymi rękami, koncentrując się na napieraniu do przodu i próbach przeniesienia akcji do klinczu. Pierwsza runda, zdominowana przez walkę w zwarciu i sporadyczne obalenia Curriego, została przyjęta przez publiczność gwizdami z powodu niskiej aktywności.

W drugiej odsłonie Strus zaczął podkręcać tempo, próbując przejąć inicjatywę ciosami prostymi i niskimi kopnięciami. Mimo kolejnych prób sprowadzenia walki do parteru przez Curriego, polski zawodnik zdołał odwrócić sytuację w klinczu i zakończyć rundę na górze po udanej kontrze.

Zobacz także: Strife 18 – wyniki. Szulakowski zwycięża w main evencie

Trzecia runda przyniosła przełom na korzyść Polaka. Strus wykorzystał przewagę szybkości i umiejętności bokserskich przeciwko coraz bardziej zmęczonemu Curriemu. Na głowę Anglika spadało coraz więcej mocnych uderzeń, a w połowie rundy polski zawodnik zanotował udane sprowadzenie z klinczu. Wylądowawszy w półgardzie, Strus kontynuował rozbijanie rywala, który skupiał się już wyłącznie na przetrwaniu do końcowego gongu.

Sędziowie punktowi jednogłośnie orzekli o zwycięstwie Polaka wynikami 29-28, 29-28, 29-28. Dla Strusa triumf oznacza pierwszą wygraną w FNC i prawdopodobną kontynuację współpracy z chorwacką federacją.