Tom Aspinall przeanalizował walkę wieczoru UFC 330, w której Islam Makhachev stanie do pierwszej obrony pasa wagi półśredniej przeciwko Ianowi Machado Garry’emu. Mistrz kategorii ciężkiej UFC wskazał, gdzie jego zdaniem leżą największe szanse obu zawodników, ale ostatecznie postawił na zwycięstwo Dagestańczyka przez decyzję.

Zdaniem Toma Aspinalla starcie Makhacheva z Garrym może być jednym z najtrudniejszych wyzwań, przed jakimi Dagestańczyk stanął w ostatnim czasie. Mistrz UFC wagi ciężkiej zwrócił szczególną uwagę na warunki fizyczne Irlandczyka, jego pracę na nogach oraz umiejętność utrzymywania przeciwnika na dystans.

Myślę, że to będzie najtrudniejsza walka Islama, jaką widzieliśmy w ostatnim czasie. Uważam, że pod względem stylistycznym Ian Garry jest dla niego dość niewygodnym zestawieniem. Jest długi, ma duży zasięg, bardzo dobrze się porusza. Nieczęsto widzimy, żeby dawał się obalić i był długo utrzymywany na dole. Jest bardzo wysoki, nieuchwytny, ma świetny poziom stójki i bardzo dobrze ocenia dystans. Jest młody, świeży, nie ma za sobą wielu wyniszczających walk.

Aspinall nie ma jednak wątpliwości, że po drugiej stronie oktagonu znajdzie się zawodnik z zupełnie innego poziomu pod względem zapasów i kontroli w parterze. Brytyjczyk podkreślił również fizyczną siłę Makhacheva, która jego zdaniem jest elementem trudnym do właściwego ocenienia podczas oglądania walk z perspektywy telewizora.

Ale potem mamy Islama Makhacheva. Moim zdaniem jest obecnie numerem jeden rankingu pound-for-pound albo przynajmniej zdecydowanie znajduje się w tej dyskusji. Kiedy cię złapie, jesteś skończony. Ma również swoje lewe kopnięcie na głowę. Pojawiają się informacje z różnych stron, że jest prawdopodobnie jednym z najsilniejszych zawodników, z jakimi ktokolwiek kiedykolwiek walczył. Podobno jest niesamowicie silny fizycznie, a tego nie da się zobaczyć w telewizji.

„Ian Garry jest bardzo trudny do złapania”

To właśnie sposób poruszania się Garry’ego może być jednym z najważniejszych elementów całego pojedynku. Aspinall zauważa, że Irlandczyk nie ogranicza się do prostego cofania się przed nacierającym przeciwnikiem. Zamiast tego zmienia kierunki i stara się cały czas pozostawać poza zasięgiem rywala.

Mistrz wagi ciężkiej uważa, że Garry powinien wykorzystać swoją przewagę zasięgu i nie pozwolić Makhachevowi na komfortowe skracanie dystansu.

Ian Garry jest jednak bardzo trudny do złapania. Bardzo dobrze porusza nogami. Robi wszystko dobrze i mam wrażenie, że ludzie go nie doceniają. Ten gość potrafi walczyć. Zdecydowanie potrafi walczyć.

Aspinall został również zapytany o możliwe podobieństwa do walki Khamzata Chimaeva z Seanem Stricklandem. W tamtym pojedynku Strickland potrafił utrudnić życie faworyzowanemu zapaśnikowi dzięki nieprzewidywalnej pracy na nogach i umiejętności utrzymywania odpowiedniego dystansu.

Według Brytyjczyka Garry powinien pójść podobną drogą, choć kluczowe będzie znacznie bardziej aktywne wykorzystywanie jego przewagi warunków fizycznych.

Chciałbym zobaczyć, jak Ian Garry naprawdę wykorzystuje swój zasięg. I kiedy mówię o wykorzystywaniu zasięgu, nie chodzi tylko o to, żeby trzymał przeciwnika na końcu swoich ciosów. Musi być bardzo świadomy zarówno siebie, jak i świadomości przeciwnika w oktagonie. To jest niezwykle trudne, szczególnie przeciwko komuś, kto cały czas idzie do przodu, tak jak Islam.

„Powinien zmusić Islama do cofania się”

Aspinall uważa, że jednym z błędów, których Garry powinien za wszelką cenę uniknąć, jest bierne oczekiwanie na próbę obalenia. Irlandczyk powinien momentami sam przejmować inicjatywę i spychać Makhacheva do tyłu.

Nie oznacza to jednak ciągłego nacierania. Według mistrza wagi ciężkiej chodzi przede wszystkim o przeplatanie momentów presji z pracą na dystansie.

Chciałbym zobaczyć, jak Ian Garry próbuje trochę spychać Islama do tyłu. Trzymać dystans, używać kopnięć. Kiedy Islam rusza, bardzo ważne będzie to, żeby Garry nie dał się zamknąć pod siatką. Musi szybko schodzić z linii. On jest bardzo szybki, bardzo taki „wężowy”, trudno go złapać.

Aspinall zwrócił również uwagę na jeden z potencjalnych problemów Garry’ego. Jeżeli Irlandczyk będzie przez większą część walki poruszał się wyłącznie do tyłu, może nieświadomie oddawać Makhachevowi kontrolę nad przebiegiem pojedynku.

Kiedy walczysz z kimś, kto ma tak mocny styl grapplerski, automatycznie zaczynasz się przed tym bronić. To oznacza, że możesz zacząć się cofać. Chciałbym zobaczyć, jak Ian Garry czasami sam wychodzi do przodu. Nie cały czas, ale momentami naciera, spycha Islama, trafia mocnymi ciosami, cały czas utrzymując dystans. Oczywiście łatwiej to powiedzieć niż zrobić.

Aspinall nie wyklucza niespodzianki

Choć Brytyjczyk ostatecznie postawił na Makhacheva, jednocześnie podkreślił, że Garry ma realne argumenty, aby sprawić ogromną niespodziankę. Jego zdaniem nie byłby szczególnie zaskoczony, gdyby Irlandczyk znalazł sposób na znokautowanie mistrza.

To właśnie nieprzewidywalność pojedynku sprawia, że Aspinall nie określa swojej prognozy jako stuprocentowo pewnej.

Jeśli Ian znokautuje Islama, nie będę jakoś szczególnie zaskoczony. Po prostu uważam, że Islam Makhachev jest bardzo, bardzo, bardzo dobry. Ale Ian Garry również jest bardzo dobry, więc nie wiemy. To interesująca walka.

„Islam Makhachev wygra przez decyzję”

Ostatecznie Aspinall zdecydował się jednak postawić na aktualnego mistrza kategorii półśredniej. Jego zdaniem największą przewagę Makhachev będzie miał w możliwości kontrolowania przebiegu walki dzięki zapasom.

Brytyjczyk przewiduje, że Dagestańczyk zdoła sprowadzać pojedynek do parteru wystarczająco często, aby zapisywać kolejne rundy na swoją korzyść.

Islam Makhachev wygra przez decyzję. Uważam, że ma większą szansę kontrolowania walki niż Ian ma na trafienie czymś, co ją zakończy. Jednocześnie absolutnie uważam, że Ian może wygrać. Nie jestem w stu procentach pewny swojej prognozy. Po prostu nie potrafię sobie wyobrazić, żeby ktokolwiek w kategorii półśredniej był obecnie w stanie pokonać Islama.

Aspinall nie spodziewa się również problemów kondycyjnych po stronie Garry’ego, jeśli pojedynek rzeczywiście potrwa pełne pięć rund. Irlandczyk niejednokrotnie pokazywał, że potrafi utrzymywać wysokie tempo również w późniejszych fazach pojedynków.

Ian nigdy nie pokazał oznak zmęczenia czy problemów kondycyjnych w późnych rundach. Nie sądzę więc, żeby miał z tym jakikolwiek problem. Uważam, że będzie przygotowany na cały dystans.

Walka Islama Makhacheva z Ianem Machado Garrym będzie głównym wydarzeniem gali UFC 330. Dagestańczyk stanie w niej do pierwszej obrony mistrzowskiego pasa w wadze półśredniej, a Garry spróbuje sięgnąć po pierwsze UFC złoto w swojej karierze.

Zobacz takżeCarlos Prates typuje niespodziankę na UFC 330. Wskazał zwycięzcę walki Makhachev – Garry

źródło: kanał Toma Aspinalla na YouTube | foto: Getty Images