Tomasz Narkun w rozmowie z naszą redakcją odniósł się do fali krytyki, która spadła na Jana Błachowicza i Mateusza Gamrota po ich ostatnich porażkach w UFC. Były mistrz KSW uważa, że polscy kibice zbyt szybko przekreślają swoich zawodników i zamiast krytyki powinni przede wszystkim ich wspierać. „Żyrafa” wskazał również Iwo Baraniewskiego jako zawodnika, któremu warto mocno kibicować w drodze na szczyt.
Narkun o krytyce Błachowicza: „Nie można tak torpedować swoich”
Tomasz Narkun nie ukrywa, że bardzo źle odbiera sposób, w jaki część kibiców reaguje na porażki polskich zawodników. W rozmowie z naszą redakcją odniósł się między innymi do ostatniej walki Jana Błachowicza, który na gali UFC Belgrade przegrał przez nokaut w pierwszej rundzie z Navajo Stirlingiem.
Były mistrz KSW zwrócił uwagę, że pojedyncza porażka nie może przekreślać całego dorobku zawodnika. Jego zdaniem szczególnie krzywdzące są komentarze sugerujące, że Błachowicz jest już za stary i powinien zakończyć karierę po przegranej z zawodnikiem wchodzącym na zastępstwo do legendy polskiego MMA.
Tak, właśnie to jest taki sport, że jemu się opłaciło w tym momencie. Często jednak się nie opłaca. No tak jak widzimy też po zawodnikach w UFC, w większości tego, co ja śledziłem kiedyś, ci, co na zastępstwo wchodzili, no to zawsze w większości przypadków przegrywali. W tym wypadku akurat tutaj no spił tą śmietankę dla Janka. To była porażka niestety, ale jemu się akurat w tym momencie udało.
Narkun podkreślił również, że sam nie zamierza doradzać Błachowiczowi zakończenia kariery. Wszystko powinno jego zdaniem zależeć przede wszystkim od zdrowia oraz wewnętrznej motywacji zawodnika.
Ja jako sportowiec to bym powiedział tak, że jeżeli ma zdrowie do tego, jeżeli wstaje z rana i chce to robić, nie robi tego właśnie dla nikogo, tylko robi to wewnętrznie dla siebie, sprawia mu to frajdę, to niech to robi. Tylko i wyłącznie to chodzi o to, czy po prostu mu się chce. To jest numer jeden, nie, przepraszam, numer jeden to jest dla mnie zdrowie. No bo jeżeli właśnie są jakieś problemy zdrowotne, to nie powinien tego robić. Ale jeżeli wszystko zdrowotnie jest w należytym porządku i tego chce, wstaje z rana z tą właśnie taką charyzmą, werwą wewnętrzną, że chcę to robić, chcę jeszcze tutaj porywalizować z tymi zawodnikami, to niech to robi na tej zasadzie.
„Gamrota mamy i też ludzie mówią, że jest bardzo słabym zawodnikiem”
Podobne zjawisko Narkun zauważa w przypadku Mateusza Gamrota, który podczas UFC Vegas 120 niespodziewanie przegrał w pierwszej rundzie z Quillanem Salkilldem. Polak został poddany przez Australijczyka, a po walce w internecie pojawiło się wiele bardzo krytycznych komentarzy dotyczących jego poziomu sportowego.
Zdaniem Narkuna takie reakcje są zdecydowanie przesadzone. Zawodnik zwrócił uwagę, że w podobny sposób kibice potrafią reagować na praktycznie każdą porażkę Polaka, niezależnie od jego wcześniejszych osiągnięć.
Każdemu Polakowi w UFC kibicuję. Kibicowałem i fajnie, fajnie naprawdę to jest i wszyscy powinniśmy, że tak powiem, no budować tych zawodników. Takie coś, wiesz, takie fale hejtu, no troszeczkę mi się nie podobają na zasadzie jak Janek przegrał, że „za stary”, że już go rzucają gdzieś nie wiadomo do najgorszych, tak? Że od lat nie wygrał walki.
No ale też dużo zrobił. Teraz Gamrota mamy, tak? Którego tak samo. Teraz Gamrota mamy i też ludzie mówią, że jest bardzo słabym zawodnikiem, że nie powinien tam rywalizować.
Były mistrz KSW przywołał również reakcje kibiców na wcześniejsze porażki innych polskich zawodniczek i zawodników. Jego zdaniem problemem jest przede wszystkim brak cierpliwości oraz tendencja do natychmiastowego przekreślania zawodnika po jednym nieudanym występie.
No i wiecie, i to jest właśnie można tych przykładów dużo wymieniać. Aśka też tak samo, która przegrała wtedy, no to tak samo już tych memów, no to już nie mogłem oglądać, nie oglądałem w ogóle internetu przez jakiś czas, bo to bez sensu w ogóle. Także no nie można tak, nie można w ten sposób torpedować swoich. No trzeba kibicować i trzeba się cieszyć.
Narkun mocno wierzy w Baraniewskiego
W tym samym kontekście Narkun został zapytany o Iwo Baraniewskiego. Niepokonany Polak rozpoczął swoją przygodę z UFC od trzech błyskawicznych zwycięstw przed czasem, a ostatnio znalazł się również w czołowej piętnastce kategorii półciężkiej.
Zdaniem Narkuna 27-latek ma wszystkie argumenty, aby w przyszłości walczyć o mistrzowski pas UFC. Co ważne, „Żółw” nie ograniczył się wyłącznie do oceny sportowego potencjału Baraniewskiego, ale wykorzystał jego przykład do ponownego zaapelowania o wspieranie polskich zawodników.
No oczywiście, że ma potencjał. Fajne, fajne pojedynki. Kibicuję mu. Fajnie, żeby w przyszłości też rywalizował z zawodnikami z TOP i żeby się wspinał po ten pas mistrzowski.
Narkun uważa, że sukces jednego polskiego zawodnika powinien być powodem do dumy dla całego środowiska, a nie pretekstem do szukania powodów, dla których może się nie udać.
Tutaj tak właśnie mówisz teraz z Iwem, jak mu się powodzi, ja się cieszę, niech leci do przodu. Jak mu się udaje, jak wygrywa, jak ma tę charyzmę, niech to robi. Fajnie.
Dla Narkuna jest to zresztą znacznie szersza kwestia niż tylko jego osobiste sympatie do poszczególnych zawodników. Polacy rywalizujący w największych organizacjach świata są jego zdaniem wspólną reprezentacją całego krajowego środowiska MMA.
Zobacz także: Makhachev: „Mam kilka kluczy do pokonania Garry’ego”
![Who’s next In The Cage [#5] – Co dalej dla Gamrota po porażce z Salkilldem?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/08/whos-next-218x150.png)






















