Josh Hokit zanotował największe zwycięstwo w swojej karierze podczas UFC Freedom 250. Niepokonany Amerykanin zdominował Derricka Lewisa i zakończył pojedynek przed czasem w drugiej rundzie.

Runda 1:

Josh Hokit od początku utrzymywał środek oktagonu z opuszczonymi rękami, zmuszając Derricka Lewisa do inicjatywy. Próba obrotowego kopnięcia po stronie Hokita, lecz poza zasięgiem. Chwilę później kolejna taka akcja zakończyła się upadkiem, jednak Lewis nie ruszył do ataku. Frontalne kopnięcia Hokita skutecznie zatrzymywały kolejne szarże rywala. Potężne ciosy po stronie „Czarnej Bestii”, ale bez powodzenia. Obrotówka na korpus w wykonaniu Hokita! Chwilę później błyskawiczne zejście po nogi i efektowne sprowadzenie. Hokit od razu przejął pełną kontrolę w parterze. Mocne ciosy spadały na głowę Lewisa z góry. Kolejne uderzenia dochodziły do celu. Łokcie po stronie Hokita! Lewis próbował się bronić, ale coraz więcej uderzeń przebijało gardę. Rozcięcie pojawiło się na głowie byłego pretendenta do pasa. Hokit przeszedł do dosiadu i kontynuował bombardowanie. Kolejne łokcie i ciężkie ciosy! Lewis próbował wrócić do walki, jednak rywal natychmiast spychał go z powrotem na matę. W końcówce rundy Hokit niespodziewanie przeszedł do próby dźwigni na rękę. Lewis znalazł się w niebezpieczeństwie, ale uratował go końcowy gong.

Runda 2:

Lewis rozpoczął rundę znacznie aktywniej. Kilka celnych ciosów po stronie weterana, a nawet efektowne obrotowe kopnięcie doszło do celu. Hokit szybko wrócił jednak do swojej gry. Nieudana próba sprowadzenia, lecz młodszy z zawodników nadal kontrolował tempo pojedynku. Celne kombinacje bokserskie po stronie Hokita! Lewis coraz mocniej zwalniał, a kolejne sierpy z jego strony przecinały powietrze. Mocna kombinacja 1-2! Lewis zachwiał się na nogach! Hokit zaczął rozkręcać się z każdą sekundą. Celne łokcie w klinczu! Potężne kolano na korpus. Kolejne ciosy dochodziły do szczęki zmęczonego Lewisa. Weteran próbował jeszcze odpowiedzieć mocnymi uderzeniami, ale nie był już w stanie odwrócić losów pojedynku. Hokit ruszył z kolejną serią! Cios za ciosem rozbijały byłego pretendenta do pasa. Lewis padł na plecy pod naporem ofensywy rywala, a sędzia natychmiast przerwał walkę!