Abus Magomedov zostaje w KSW

480
źródło: KSW

Fani stracili już nadzieję na to, że ponownie zobaczą Abusa Magomedova w okrągłej klatce największej organizacji MMA w Polsce, ale najwyraźniej czeka ich miła niespodzianka. Sądząc bowiem po wpisie, który zawodnik zamieścił na swoim Instagramie, organizacji udało się dopiąć z nim kolejny kontrakt.

Abus Magomedov (24-4-1) jest jednym z najbardziej wyczekanych zawodników, jakich zakontraktowało KSW. Oficjalnie dołączył do organizacji w połowie 2019 roku, ale na jego debiut fani musieli poczekać aż do grudnia 2020 roku. Plany obu stron krzyżowały pokrzyżowała m.in. pandemia, z powodu której odwołano pierwotny termin KSW 53.

Gdy jednak wreszcie Magomedov znalazł się w okrągłej klatce, dostarczył sporych emocji i wynagrodził fanom długie oczekiwanie. Reprezentant UFD Gym zakończył brutalnym poddaniem zwycięski marsz znakomitego Polaka, Cezarego Kęsika i mocno zaznaczył swoją obecność w wadze średniej KSW. Wydawało się, że Niemiec za chwilę może wyrosnąć na murowanego kandydata do walki o pas mistrzowski w tej dywizji.

Tymczasem na kolejnej gali KSW Abus wziął udział w awanturze, jaka wybuchła w klatce po walce jego klubowego kolegi, Shamila Musaeva, z nowym nabytkiem organizacji – Urosem Jurisicem, za co został ukarany półrocznym zakazem toczenia bojów dla polskiej organizacji. Nałożona sankcja pokryła się z datą zakończenia kontraktu, jaki zawodnik miał podpisany z KSW. Zirytowany Magomedov zapowiedział, że będzie szukać sobie innego pracodawcy.

Tuż po ogłoszeniu przez KSW kar dla uczestników szarpaniny w klatce, w rozmowie z naszym portalem manager Abusa, Ivan Dijakovic, zdradził, że jego zawodnik miał zaplanowaną hitową walkę, której w końcu nie ogłoszono, z powodu wspomnianej wyżej awantury:

Wcześniej [przed awanturą na KSW 58] Abus miał ustaloną naprawdę dużą walkę. To miało być starcie o pas, ale więcej na ten temat powiedzieć nie mogę. No i cóż, teraz do tej walki nie dojdzie.

A czas ucieka. Abus musi byś aktywny, nie może tyle czekać na kolejne pojedynki. Na końcu to i tak on zdecyduje, czego chce.

Dyskusje i negocjacje między KSW i Magomedovem trwały przez kilka kolejnych tygodni. Najprawdopodobniej jednak obie strony doszły wreszcie do satysfakcjonującego porozumienia, o czym świadczy ten wpis:

„Kto następny, KSW?”

Według informacji, jakie mamy, Magomedov powróci do KSW w wyższej dywizji, między innymi po to, aby uniknąć potencjalnego starcia z Mamedem Khalidovem, który dzierży aktualnie pas mistrzowski wagi średniej. Pozostaje zatem czekać na ogłoszenie daty kolejnej walki.

źródło: Instagram/Abus Magomedov