Były mistrz UFC nie bawi się w półsłówka. Aljamain Sterling otwarcie podważa skuteczność systemu antydopingowego i mówi wprost o skali problemu w MMA. Jego słowa wywołały lawinę komentarzy – także tych, które próbowały skierować dyskusję na konkretne regiony świata.

Były mistrz UFC wagi koguciej Aljamain Sterling od lat uchodzi za zawodnika o znakomitej sylwetce i przygotowaniu fizycznym. Amerykanin nie ukrywa jednak, że patrząc na realia sportów walki, ma coraz mniej złudzeń co do skuteczności kontroli antydopingowych. W serii wpisów opublikowanych w mediach społecznościowych Sterling bez ogródek odniósł się do powszechnego przekonania, że testy rozwiązują problem dopingu.

„Ludzie myślą, że te testy powstrzymują zawodników albo jakichkolwiek sportowców przed oszukiwaniem. To mnie naprawdę bawi. Wciąż jest mnóstwo osób, które coś biorą. Szanuję wszystkich sportowców, ale jak można szanować świadome oszukiwanie? Nie można i nie powinno się.”

Sterling jasno daje do zrozumienia, że – jego zdaniem – obecny system kontroli bardziej uspokaja opinię publiczną niż realnie eliminuje niedozwolone wspomaganie.

W dalszej części dyskusji jeden z fanów zasugerował, że problem dopingu szczególnie dotyczy zawodników z Dagestanu. Były mistrz UFC stanowczo uciął ten wątek, unikając personalnych oskarżeń, ale jednocześnie nie wycofał się ze swojej ogólnej tezy.

„Nie powiem tego. Ale powiem, że wielu z tych gości naprawdę coś bierze. Jeśli czujesz się mentalnie i fizycznie słaby, to po prostu nie startuj. To wszystko jest dziwne.”

Wypowiedzi Sterlinga wpisują się w szerszą debatę na temat dopingu w MMA, która od lat wraca falami – często bez jednoznacznych rozstrzygnięć. Zawodnicy bywają oskarżani bez dowodów, inni przez długi czas pozostają poza radarem, aż w końcu zostają przyłapani. Sterling, jak widać, nie wierzy w narrację o „czystym sporcie” opartą wyłącznie na testach.

Zobacz takżeAljamain Sterling nie ukrywa zaskoczenia po tym, co zobaczył w wykonaniu Meraba Dvalishviliego na UFC 323

źródło: wpisy Aljamaina Sterlinga na X | foto: Getty Images