Khamzat Chimaev oficjalnie zrobił wagę przed swoją walką o pas mistrzowski UFC ze Seanem Stricklandem, ale ceremonia ważenia w Newark nie obyła się bez skandalu. Mistrz pojawił się na wadze dopiero w ostatnich 20 minutach, a jego wycieńczony wygląd i podejrzane okoliczności wywołały falę kontrowersji.

Khamzat Chimaev i Sean Strickland oficjalnie osiągnęli wymagane 185 funtów (84 kg) przed sobotnim starciem na UFC 328 w Prudential Center, jednak sposób, w jaki mistrz zrobił wagę, wzbudził poważne wątpliwości. Czeczen pojawił się jako ostatni zawodnik, a jego wygląd zaniepokoił nawet byłego mistrza UFC, Daniela Cormiera.

Spójrzcie na jego zachowanie, jest nieszczęśliwy. Wygląda teraz tak chudo. Wygląda na przybitego, naprawdę cierpi.

komentował Cormier podczas Morning Weigh-In Show.

Arman Tsarukyan wcześniej ujawnił, że Chimaev musiał zrzucić aż 21 kilogramów przed swoją pierwszą obroną pasa, który zdobył w sierpniu ubiegłego roku, pokonując Dricusa du Plessisa. Tak drastyczna redukcja wagi mogła wyjaśniać wycieńczony wygląd mistrza, ale to nie wszystko, co wzbudziło kontrowersje.

Bryce Mitchell, amerykański zawodnik UFC, otwarcie zakwestionował legalność ważenia Chimaeva. W nagraniu opublikowanym na Instagramie „Thug Nasty” stwierdził, że waga wciąż się poruszała, gdy ogłoszono, że Rosjanin osiągnął wymagane 185 funtów.

Wiem, jak to wygląda, gdy ktoś robi wagę. Musi stać całkowicie nieruchomo. Ta mała rzecz na wadze musi się zrównoważyć. Ten gość nie zrobił tej wagi. Nie przekonacie mnie, ludzie. To wszystko bzdura. Tak nie wygląda robienie wagi.

przekonywał Mitchell, sugerując, że Chimaev otrzymuje specjalne traktowanie ze strony UFC.

Napięcie między zawodnikami osiągnęło punkt kulminacyjny podczas ceremonialnego ważenia, gdzie Strickland nie krył swojej frustracji. Były mistrz wagi średniej w wulgarnym stylu zaatakował rywala, nawiązując zarówno do piątkowej konferencji prasowej, podczas której Chimaev kopnął go, jak i do kontrowersji związanych z wagą.

Ten pieprzony tchórz próbował mnie kopnąć w jaja jak jakaś ci*a. Jesteś pieprzonym gnojkiem. Ten sukinsyn nawet nie zrobił wagi, ty oszuście. Pieprzę cię, ty sukinsynu!

krzyczał Strickland.

Mitchell poszedł jeszcze dalej w swoich oskarżeniach, sugerując, że UFC celowo faworyzuje Chimaeva kosztem Stricklanda.

Khamzat dostaje specjalne traktowanie. Nie zrobił tej wagi i myślę, że Sean jest już mistrzem. Nie chcą, żeby wygrał, bo nie mogą kontrolować tego, co mówi, a on kocha Amerykę.

stwierdził zawodnik.

Kontrowersje wokół ważenia rzucają dodatkowy cień na i tak już napiętą rywalizację między byłymi partnerami treningowymi. Chimaev i Strickland starli się już podczas czwartkowej konferencji prasowej, gdzie doszło do fizycznej konfrontacji. Teraz, z oskarżeniami o oszustwo wiszącymi w powietrzu, ich sobotnie starcie nabiera jeszcze bardziej wybuchowego charakteru.

Warto dodać, że w pozostałych walkach na karcie również pojawiły się problemy z wagą – weteran kategorii lekkiej Jeremy Stephens nie zmieścił się w limicie, ważąc 160 funtów, czyli cztery funty powyżej dozwolonego limitu przed walką z Kingiem Greenem. 

Czy zarzuty Mitchella i wściekłość Stricklanda mają uzasadnienie, czy to jedynie gry psychologiczne przed największą walką roku? 

 

Źródło: Fox Sports, Championship Rounds