Dana White po raz pierwszy skomentował głośną petycję udostępnioną przez Alexa Pereirę po gali UFC Freedom 250. Szef największej organizacji MMA na świecie jasno zaznaczył, że kwestie związane z pracą sędziów pozostają w gestii komisji sportowych, a nie UFC.
Po porażce z Cirylem Gane podczas gali UFC Freedom 250 Alex Pereira otwarcie krytykował sposób prowadzenia walki przez Herba Deana. Brazylijczyk uważał, że w trakcie pojedynku padły nielegalne ciosy w tył głowy, a następnie udostępnił w mediach społecznościowych petycję domagającą się odsunięcia doświadczonego arbitra od pracy przy galach UFC.
Dana White zabrał głos ws. Herba Deana
Podczas konferencji prasowej po gali bokserskiej Zuffa Boxing White został zapytany o kontrowersje związane z Herbem Deanem oraz reakcję Pereiry.
Szef UFC przyznał, że nie zamierza oceniać pracy arbitra.
Nie wiem. Naprawdę nie znam odpowiedzi na to pytanie. To jednak nie należy do mnie. Takie sprawy są w gestii komisji sportowej, a nie mojej.
Dopytany, czy widział petycję udostępnioną przez Brazylijczyka, odpowiedział z uśmiechem, że… praktycznie nie śledzi już treści związanych z MMA.
Nie, ale słyszałem o niej. W moim algorytmie nie ma już MMA. Jeśli moja żona mi o czymś nie powie, to zazwyczaj nawet o tym nie wiem.
Kontrowersje po UFC Freedom 250
Pereira po przegranej z Cirylem Gane przekonywał, że część ciosów Francuza trafiała w tył głowy. Sprawa wywołała gorącą dyskusję w środowisku MMA, a sam były podwójny mistrz UFC publicznie poparł petycję nawołującą do odsunięcia Herba Deana od sędziowania.
Dana White nie zamierza jednak angażować się w ocenę pracy arbitrów. Jak podkreślił, wszelkie decyzje dotyczące licencjonowania i ewentualnych konsekwencji wobec sędziów należą wyłącznie do odpowiednich komisji sportowych, a nie do władz UFC.
Zobacz także: Herb Dean odpowiada na zarzuty Alexa Pereiry: „Ciryl Gane nie zrobił nic złego”
źródło: konferencja prasowa Zuffa Boxing
























