Tuż przed galą UFC w Las Vegas doszło do istotnej zmiany w karcie walk. Iwo Baraniewski zmierzy się z innym przeciwnikiem, niż pierwotnie planowano. Czy modyfikacja w zestawieniu wpłynie na przygotowania niepokonanego Polaka?

Billy Elekana wypadł z karty walk zaplanowanej na 6 czerwca w hali Meta Apex. W jego miejsce do oktagonu wkroczy Junior Tafa, który ostatnio triumfował nad Kevinem Christianem na początku maja. Reprezentant Samoa rywalizuje w największej organizacji MMA na świecie od 2023 roku i stoczył w niej już osiem pojedynków, lecz wygrał tylko w trzech.

Iwo Baraniewski, który od początku kariery pozostaje niepokonany, podszedł do zmiany przeciwnika z olimpijskim spokojem. Zawodnik w serwisie X jasno określił swoje nastawienie do nowej sytuacji: „Oprócz rywala nic się nie zmienia, cel ten sam.”

Artur Gwóźdź, menadżer Polaka, również odniósł się do zmiany rywala. „Na ostatniej prostej Elekana wypada i w jego miejsce Junior Tafa. Dla Iwo Baraniewskiego nie ma to różnicy. Idziemy po kolejną wygraną przed czasem. 6 czerwca Las Vegas Team Iwo, Team Artnox” – napisał Gwóźdź, nie ukrywając pewności siebie i wiary w podopiecznego.

Statystyki przemawiają na korzyść reprezentanta Polski. Baraniewski może pochwalić się imponującym bilansem ośmiu zwycięstw bez porażki, z czego sześć wygrał przez nokaut, a dwa przez poddanie. Co więcej, wszystkie swoje pojedynki kończył już w pierwszej rundzie, co czyni go jednym z najbardziej efektownych finisherów w swojej kategorii. Dla zawodnika będzie to trzecie starcie w oktagonie UFC i kolejna szansa na udowodnienie, że zasługuje na miejsce wśród elity wagi ciężkiej.

Zmiana przeciwnika na tak późnym etapie przygotowań może stanowić wyzwanie taktyczne, jednak zarówno zawodnik, jak i jego sztab wyraźnie sygnalizują gotowość do adaptacji. Czy Baraniewski utrzyma swoją passę efektownych zwycięstw w pierwszej rundzie? Odpowiedź poznamy już 6 czerwca w Las Vegas.

Źródło: X /UFC Europe