FEN 31: Marcin Wójcik odprawił ciosami w parterze Kowalskiego i został nowym mistrzem wagi półciężkiej [WIDEO]

304
źródło: scan/FEN MMA tv

Na gali FEN 31 doszło wreszcie do wyczekiwanego pojedynku pomiędzy Adamem Kowalskim i Marcinem Wójcikiem, a stawką tego starcia był pas mistrzowski wagi półciężkiej. 

Runda 1:

Wójci zaczął od nieśmiałego kopnięcia, Kowalski odpowiedział ciosami. Obaj zachowywali dystans, korzystając z pojedynczych uderzeń i odskakując. Marcin próbował sobie ustawiać rywala kopnięciami. Adam trafiał jednak w głowę rywala pojedynczymi prostymi. Walka nie miała dużej dynamiki – panowie postawili raczej na celność niż na ilość uderzeń. Marcin ewidentnie szukał swojej szansy w kopnięciach na tułów, szukając wątroby. Kowalski prowadził głównie ofensywę bokserską.

Runda 2:

Druga runda rozpoczęła się podobnie: Wójcik kopiąc, Kowalski uderzając w głowę przeciwnika. Zawodnik Arrachionu zaczął inicjować większość wymian. Na ciele Adama pojawił się czerwony ślad pod prawą pachą, ewidentnie świadcząc o celności kopnięć Marcina. Kowalski przechwycił nogę Wójcika i przewrócił go, ale Ankosiak szybko wstał po siatce. Walka wróciła na środek klatki. Następnie to Wójcik obalił i zdobył dosiad. Ciężko było jednak ustabilizować pozycję. Adam oddał plecy, Marcin poszedł po duszenie, ale zrezygnował i zaczął obijać z góry odwróconego twarzą do maty przeciwnika. Nie zdołał jednak wykończyć akcji przed gongiem.

Runda 3:

Kowalski szybko ruszył z ciosami. Wójcik zbyt wolno poszedł po nogi i Adam nie dał się nabrać. Kowalski spróbował obalenia, ale popełnił błąd i Wójcik zdobył dogodną pozycję do duszenia zza pleców. Kowalski zaczął się kręcić, Wójcik powoli szukał możliwości skończenia walki. Miksował próby duszenia z gradem ciosów z góry. Kowalski nie miał pomysłu, jak wyjść z opresji, ale skutecznie zrywał Wójcikowi możliwość duszenia. W końcówce Marcin przyspieszył, sprzedając rywalowi mocne łokcie i ciosy na głowę.

Runda 4:

Do czwartej rundy obaj wyszli już bardzo zmęczeni. Za radą narożnika Adam od razu ruszył do przodu z ciosami, chcąc wygrać przed czasem. Wójcik odgryzł się kopnięciami, a potem zamarkował pójście pod nogi. Po chwili spróbował ponownie, skutecznie obalając. Walka trafiła do parteru, gdzie Wójcik ponownie dostał się za plecy Kowalskiego. Adam walczył dzielnie, aby zrzucić przeciwnika, ale Wójcik był bezlitosny. Sędzia wzywał Adama do obrony i w końcu – wobec pasywności zawodnika przerwał walkę.

Nowym mistrzem organizacji FEN w wadze półciężkiej został Marcin Wójcik.