Islam Makhachev zapowiada, że w walce z Ianem Machado Garrym kibice zobaczą zupełnie inną wersję mistrza UFC. Dagestańczyk przyznał, że tym razem zamierza znacznie częściej podejmować ryzyko, odniósł się do zarzutów Irlandczyka, skomentował plotki o zakończeniu kariery, a także zdradził, co sądzi o przyszłości Usmana Nurmagomedova i kategorii półśredniej.
Już za niespełna dwa tygodnie podczas gali UFC 330 Islam Makhachev po raz pierwszy będzie bronił pasa kategorii półśredniej. Rywalem Dagestańczyka będzie Ian Machado Garry, który otrzymał największą szansę w swojej dotychczasowej karierze.
W rozmowie z MMA Junkie mistrz UFC poruszył wiele tematów. Opowiedział o przygotowaniach do walki, zdradził, dlaczego tym razem zamierza walczyć bardziej agresywnie, skomentował zachowanie Garry’ego, odniósł się do plotek o zakończeniu kariery, a także wypowiedział się na temat przyszłości Usmana Nurmagomedova oraz kilku największych nazwisk światowego MMA.
„Tym razem będę ryzykował”
Makhachev przyznał, że po raz kolejny czuje się znakomicie w limicie kategorii półśredniej. Jak sam podkreślił, pierwszy obóz przygotowawczy po zmianie dywizji był bardzo wymagający, jednak dziś jego organizm w pełni przyzwyczaił się do nowej wagi.
Teraz czuję się zdecydowanie bardziej komfortowo. Pierwszy obóz był bardzo ciężki, bo próbowałem nabrać masy i wykonywałem mnóstwo treningów siłowych. Tym razem utrzymuję swoją wagę. Jestem już prawdziwym półśrednim i przygotowania wyglądają zupełnie inaczej. Mogę skupić się wyłącznie na walce.
Dagestańczyk wrócił również do zwycięstwa nad Jackiem Dellą Maddaleną. Jak przyznał, tamtego wieczoru bardziej zależało mu na zdobyciu drugiego pasa niż efektownym zakończeniu pojedynku.
Oglądałem później tę walkę i szczerze mówiąc, nie podobała mi się. Chciałem po prostu zostać podwójnym mistrzem UFC. Wiedziałem, że wygrywam kolejne rundy i zależało mi przede wszystkim na zwycięstwie. Gdybyśmy zawalczyli drugi raz, albo gdyby nie chodziło o drugi pas, jestem przekonany, że mógłbym skończyć go w każdej rundzie.
Zdaniem Makhacheva z Garrym sytuacja będzie wyglądała zupełnie inaczej.
Tym razem będę podejmował znacznie większe ryzyko, bo lubię kończyć swoich rywali przed czasem. Szczerze wierzę, że od pierwszego sprowadzenia będę miał okazję zakończyć tę walkę. W stójce Ian jest bardzo dobry, świetnie kontroluje dystans i ma długie ręce, ale kiedy znajdzie się na plecach, będzie po wszystkim. Jego parter nie stoi na odpowiednim poziomie.
„Udaje twardziela”
Irlandczyk od tygodni zapowiada, że zamierza pokonać Makhacheva również w płaszczyźnie grapplerskiej. Mistrz UFC nie robi sobie jednak z tych deklaracji większych nadziei.
Obejrzałem kilka jego wywiadów i szczerze mówiąc, wyglądał w nich bardzo źle. Lepiej byłoby, gdyby więcej trenował, a mniej rozmawiał z mediami. Odniosłem wrażenie, jakby ktoś w domu mówił mu, co ma odpowiadać podczas wywiadów.
Makhachev uważa również, że Garry kreuje wizerunek, który nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.
Podczas tygodnia walki na pewno będzie próbował prowokować i zachowywać się jak zły facet. Tyle że on tylko udaje twardziela.
Dagestańczyk zwrócił również uwagę, że podobne zapowiedzi słyszał już wielokrotnie.
Wszyscy mówią przed walką, że mnie znokautują albo odbiorą mi pas. Kiedy jednak drzwi klatki się zamykają, nagle zapominają o wszystkich swoich deklaracjach.
„To nieprawda, nie zamierzam kończyć kariery”
W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia sugerujące, że walka z Garrym może być ostatnim występem Makhacheva w karierze. Sam zainteresowany stanowczo zdementował te informacje.
Ktoś puścił fałszywe informacje, że zamierzam zakończyć karierę po tej walce. To nieprawda. Chcę walczyć dalej. Uwielbiam uczucie bycia w formie i bycia najlepszym zawodnikiem na świecie. Czegoś takiego nie znajdziesz poza sportem. Zamierzam dalej bić rekordy i zostać tutaj jeszcze przez wiele lat.
Jeżeli pokona Garry’ego, ustanowi nowy rekord UFC pod względem liczby kolejnych zwycięstw.
Nigdy nie śledziłem takich statystyk, ale najdłuższa seria zwycięstw w historii UFC brzmi naprawdę dobrze.
Makhachev chce zobaczyć Usmana Nurmagomedova w UFC
Mistrz UFC został zapytany także o przyszłość Usmana Nurmagomedova, który po kolejnym zwycięstwie zakończył kontrakt z PFL.
Zdaniem Dagestańczyka jego klubowy kolega nie ma już czego szukać poza UFC.
Szczerze mówiąc, nie widzę dla niego odpowiednich rywali w PFL ani w MVP. Jeżeli uda im się go zatrzymać, to świetnie dla nich, ale w UFC czeka na niego mnóstwo znakomitych pojedynków. Bardzo szybko rozwinie tam swoją karierę.
Makhachev podkreślił również, że jego zdaniem Usman poradziłby sobie z każdym z czołowych lekkich.
Wiem, że Usman może walczyć z każdym. Z Ilią Topurią, ze mną albo z kimkolwiek innym. Trenuje z nami od dziecka i doskonale wiem, jakie ma umiejętności.
„Nie chcę bić Maxa Hollowaya”
W rozmowie nie zabrakło również kilku krótkich komentarzy dotyczących innych gwiazd UFC. Makhachev przyznał między innymi, że nie widzi sensu w przejściu Maxa Hollowaya do kategorii półśredniej.
Max powinien zostać w wadze lekkiej. Jesteśmy dla niego po prostu za duzi. Poza tym to naprawdę świetny człowiek. Nie chciałbym go bić.
Dagestańczyk odniósł się także do przyszłości Conora McGregora.
Myślę, że stoczy jeszcze jedną walkę, bo została mu ostatnia w kontrakcie. Potem pewnie przejdzie do boksu albo zajmie się czymś innym, żeby zarabiać pieniądze. Może wydał już wszystkie na alkohol i narkotyki.
Na zakończenie Makhachev zwrócił się do kibiców przed galą UFC 330.
Przyjeżdżajcie do Filadelfii. Potrzebuję waszego wsparcia, żeby pokonać tego złego faceta.
Zobacz także: Łukasz Jurkowski opublikował poruszający wpis skierowany do Jana Błachowicza po porażce na UFC Belgrade
źródło: MMA Junkie | foto:
























