Mistrz dwóch dywizji nie zamierza walczyć na pół gwizdka. Islam Makhachev ujawnił, że UFC próbowało wcisnąć go do karty UFC 324 w styczniu, ale Dagestańczyk odmówił. Powód? Zbyt krótki czas na pełny obóz przygotowawczy. Jednocześnie mistrz wprost wskazał okno powrotu – i nie wykluczył występu na specjalnej gali… pod Białym Domem.

Islam Makhachev ma za sobą jeden z najmocniejszych okresów w historii UFC. W listopadzie zdominował Jacka Dellę Maddalenę, sięgając po pas wagi półśredniej i dokładając go do kolekcji czterech kolejnych obron tytułu w wadze lekkiej. UFC jednak szybko próbowało przyspieszyć jego kolejny start.

Dostałem propozycję walki w styczniu. Ale to było niemożliwe. Byłem już po trzymiesięcznym obozie, zadzwonili w grudniu i powiedzieli: „Będziesz walczył w styczniu”. Odpowiedziałem, że nie ma takiej opcji. Na taki termin trzeba wyjechać na obóz dużo wcześniej. Powiedziałem jasno: w styczniu nie walczę.

– przyznał Makhachev w rozmowie z Ushatayką.

Dagestańczyk jasno określił nowe ramy czasowe. Powrót – po Ramadanie. A to oznacza drugą ćwiartkę 2026 roku.

Na pewno po Ramadanie. Kwiecień, maj, czerwiec. Jeśli będą chcieli zrobić to na specjalnej gali pod Białym Domem – poczekam. Jeśli nie, mogę zawalczyć wcześniej.

Co ciekawe, Makhachev nie otrzymał nawet nazwiska potencjalnego rywala. Ma jednak swoje przypuszczenia.

Nie powiedzieli mi, z kim miałbym walczyć. Ale myślę, że chodziło o Moralesa. To tylko moje przypuszczenie. Zapytali tylko, czy mogę walczyć w styczniu.

Michael Morales to niepokonany pretendent wagi półśredniej, który na tej samej gali brutalnie znokautował Seana Brady’ego. Dla Makhacheva byłaby to kolejna próba ugruntowania dominacji w drugiej dywizji.

Na stole wciąż pozostaje także potencjalny hit z Kamaru Usmanem – choć sam Makhachev studzi nastroje.

Nie sądzę. To tylko moje domysły. Nie wiem na pewno – i mój menedżer też nie.

Jedno jest pewne: Islam Makhachev nie zamierza robić nic w pośpiechu. Mistrz dwóch kategorii ustawia tempo całej dywizji – i dyktuje warunki, na jakich wróci do klatki.

Zobacz takżeIslam Makhachev zaskakuje: „Usman byłby dla mnie najtrudniejszą walką”

źródło: Ushatayka / Championship Rounds