Porażka na UFC Vegas 113 może okazać się punktem zwrotnym w karierze Brazylijczyka. Jailton Almeida podjął decyzję o powrocie do kategorii półciężkiej po serii krytykowanych występów w wadze ciężkiej. Teraz „Malhadinho” chce odbudować się tam, gdzie wszystko się zaczęło.

Po przegranej jednogłośną decyzją z Rizvanem Kunievem na gali UFC Vegas 113 w Meta APEX, Jailton Almeida oficjalnie poinformował organizację o planowanym powrocie do limitu 93 kilogramów. Informację potwierdzili jego menedżerowie – Tiago Okamura i Leonardo Pateira.

Brazylijczyk wszedł do walki z Kunievem w zastępstwie za Ryana Spanna z doskoku, jednak w Las Vegas nie zdołał narzucić swojego stylu i przegrał na kartach punktowych. Była to jego trzecia porażka w pięciu ostatnich występach w UFC.

W ostatnich miesiącach Almeida był coraz częściej krytykowany za pasywny styl walki. W pojedynku z Alexandrem Volkovem, mimo ponad 11 minut kontroli z góry, zanotował zaledwie dziewięć celnych uderzeń. W starciu z Kunievem trafił 31 razy przy 43 ciosach rywala.

Almeida po raz ostatni walczył w dywizji półciężkiej w lutym 2022 roku, kiedy w swoim debiucie w UFC znokautował Danilo Marquesa w niespełna trzy minuty. Później przeniósł się na stałe do królewskiej kategorii wagowej.

Jako ciężki „Malhadinho” zanotował bilans 5-3, pokonując m.in. Derricka Lewisa, Jairzinho Rozenstruika, Shamila Abdurakhimova, Alexandra Romanova i Sergheia Spivaca. Cztery z tych zwycięstw kończył przed czasem.

Teraz jednak Brazylijczyk zamyka rozdział w wadze ciężkiej i zamierza spróbować odbudować swoją pozycję w dywizji do 93 kg – tam, gdzie jego styl oparty na zapasach i kontroli może być znacznie skuteczniejszy. Co ciekawe, jeszcze niedawno twierdził, że zejście niżej nie wchodzi w grę…

Zobacz takżeJailton Almeida po krytyce za walkę z Volkovem: „Brakowało mi agresji. To był mój największy błąd”

źródło: Connect Cast | foto: YouTube / UFC