Były mistrz wagi półciężkiej UFC Jan Błachowicz jasno określił swoje plany na najbliższą przyszłość. Polski zawodnik nie zamierza czekać na powrót kontuzjowanego Jamahala Hilla i wskazał dwóch potencjalnych rywali, z którymi chciałby się zmierzyć w oktagonie.

„Cieszyński Książę” w ostatnim wywiadzie dla Home of Fight otwarcie przyznał, że ma niedokończone sprawy z kilkoma zawodnikami. Jednym z nich jest Bogdan Guskov, z którym jego ostatnia walka zakończyła się remisem.

Mam niedokończone sprawy z kilkoma zawodnikami. Może rewanż z Bogdanem? To byłoby dobre.

przyznał Jan Błachowicz, odnosząc się do grudniowego pojedynku.

Szczególnie interesująca wydaje się jednak perspektywa starcia z byłym mistrzem, Jirim Prochazką. Według Polaka, taki pojedynek miałby ogromne znaczenie dla europejskiego MMA i powinien zostać zorganizowany jak najszybciej.

Jesteśmy w Europie, więc… Prochazka jest w innym miejscu niż ja, ale gdyby zrobili jakąś galę w Europie, to nasza walka byłaby tutaj czymś naprawdę dużym, więc dlaczego nie?

stwierdził Błachowicz.

Polski zawodnik zdaje sobie sprawę, że czas nie jest jego sprzymierzeńcem, dlatego naciska na organizację tego pojedynku w najbliższej przyszłości.

Musimy zrobić walkę o tytuł „Króla Europy”. Ja kontra on. Król Europy. I musimy patrzeć na to realnie, bo nie zostało mi wiele czasu. Kilka lat, może dwa. Musimy więc zrobić to teraz, bo gdy będę bardzo stary, już nie będzie miało to sensu. Teraz ma to sens.

podkreślił Błachowicz.

Doświadczony zawodnik dodał również, że potrzebuje minimum dziewięciu tygodni na przygotowanie do walki, a idealnym terminem byłby dla niego „koniec marca”. Nie potwierdził jednak jednoznacznie, czy byłby gotowy wystąpić na gali UFC w Londynie, zaplanowanej na 21 marca. Przypomnijmy, że pytany o ten termin przez nas tuż po ostatniej walce odmówił dość stanowczo. 

Co prawda mówi się, że Prochazka ma stoczyć kolejną walkę z byłym rywalem Janka – Carlosem Ulbergiem, ale – jak samo ostatnio przyznał w social mediach – nic jeszcze nie zostało potwierdzone podpisami na kontraktach.

Jeśli chodzi o potencjalny pojedynek Polaka z Jamahalem Hillem, z którym niedawno wymienił się uszczypliwościami w mediach społecznościowych, to wcale nie jest to tak oczywista sprawa. Błachowicz jest przekonany, że Amerykanin potrzebuje więcej czasu na rehabilitację.

Za dużo czekania dla mnie. Nie wydaje mi się, aby on powrócił w najbliższym czasie. Potrzebuje więcej czasu na dojście do siebie. Ale potem? Dlaczego nie. Możemy nasze gadki zakończyć w oktagonie. Na pewno jednak stoczę wcześniej jakieś walki, zanim wróci.

wyjaśnił polski zawodnik.

 

Źródło: Home of Fight

Z kim chcielibyście zobaczyć kolejną walkę Jana Błachowicza?
×