Joanna Jędrzejczyk ciężko pracuje, aby odebrać pas wagi słomkowej UFC

źródło: Yahoo Sports

Zapewne wielu fanów Joanny Jędrzejczyk śledzących jej konta w mediach społecznościowych zauważyło, iż większość wrzucanych przez nią zdjęć i relacji związana jest z treningami i przygotowaniami do walki o pas, którą Polka stoczy 7 kwietnia.

We wczorajszej rozmowie z Polsatem Sport Joanna Jędrzejczyk (14-1) przyznała, że cierpliwie i systematycznie przygotowuje się do tej ważnej walki, w której stawką jest pas wagi słomkowej. Ten sam pas, który utraciła w listopadzie 2017 roku na rzecz Amerykanki, Rose Namajunas (7-3), będącej ogromnym underdogiem w tym starciu. Thug Rose zdołała jednak zaskoczyć cały świat i pokonała przez TKO już w pierwszej rundzie dominującą w dywizji Jędrzejczyk.

Poświęcam każdą wolną chwilę na regenerację, prawidłowe odżywianie i treningi. Wiem, że w sporcie wygrywa się i przegrywa, a ja wiem, że moja ostatnia walka nie poszła po mojej myśli, bo zawiodły mnie osoby z mojego teamu.

powiedziała Joanna Jędrzejczyk na antenie Polsatu Sport.

Przy okazji tej rozmowy Polka podkreśliła, że nie zmienia sztabu trenerskiego ani klubu, który, jej zdaniem, doskonale spełnia swoją rolę:

Wiele osób pytało mnie, czy zmieniam trenerów, klub… Moja odpowiedź brzmiała „nie”, bo moi trenerzy dołożyli wszelkich starań, by być w jak najlepszej formie. Zawiodła lekarka, która miała duży wpływ na to, jak czułam się na 30 godzin przed walką. Osoby, które nie są w sportach, w których trzeba pilnować tej wagi, nie wiedzą z czym to się je. Często ma to negatywne skutki dla naszego zdrowia oraz nawet życia. Proszę o cierpliwość, tak jak ja muszę czekać na dzień, w którym odbiorę pas wagi słomkowe.

Joanna Jędrzejczyk zawalczy o odzyskanie pasa na gali UFC 223, 7 kwietnia w Nowym Jorku (na  Brooklynie).

 

źródło: Polsat Sport

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZarobki zawodników po gali UFC 221 z tytułu umowy sponsorskiej z Reebokiem
Następny artykułJanikowski, Andryszak, Soldic i du Plessis na karcie KSW 43
Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i jest przeszczęśliwa od czasu, gdy gale UFC emitowane są na antenie Polsatu Sport.