Coraz głośniej o spadku jakości gal UFC, a teraz głos zabiera jeden z najbardziej rozpoznawalnych ludzi organizacji. Jon Anik nie owija w słowa i przyznaje wprost – ostatni okres nie wygląda najlepiej.

Dyskusja o poziomie wydarzeń UFC w 2026 roku nabiera tempa. Krytyka nie płynie już tylko od kibiców w sieci – coraz częściej pojawia się również wewnątrz środowiska. Tym razem swoje zdanie wyraził komentator Jon Anik, który w podcaście otwarcie odniósł się do sytuacji.

„To nie jest już tak wciągające”

Anik przyznał, że spadek zainteresowania jest zauważalny, nawet wśród najbardziej oddanych fanów:

Myślę, że wiele osób tak się czuje. Nawet patrząc na nasz podcast – nie rozmawiamy o co-main evencie z Londynu. Nie rozmawiamy o zwycięstwie Christiana Leroya Duncana, choć pewnie na to zasłużył. Po prostu to nie jest aż tak wciągające.

Komentator zwrócił też uwagę na skalę produkcji:

41 gal UFC rocznie razy 13 walk. To ponad 500 pojedynków w ciągu roku. Trudno oczekiwać, żeby każda gala dostarczała wielkich emocji.

„Ludzie przestają się tym ekscytować”

Jeszcze mocniej wypowiedział się trener Ray Longo, który zauważył wyraźną zmianę w odbiorze gal:

Kiedyś nie opuszczałem żadnej gali. W żadną sobotę nie wychodziłem z domu. Nawet na weselach ludzie oglądali walki na telefonach. Teraz już tak nie jest.

Longo wskazał też jeden z powodów:

Zawodnicy zaczynają odmawiać walk, jeśli nie dostają pieniędzy, których oczekują. UFC bierze wtedy kogoś innego i dlatego nie dostajemy najlepszych zestawień.

Problemy matchmakingu i „słabsze” karty

Obaj zgodnie przyznali, że część ostatnich gal była zwyczajnie rozczarowująca, a matchmaking nie zawsze trafia w oczekiwania kibiców.

Anik nie ukrywa jednak, że wierzy w szybkie odbicie:

Nie mogę się doczekać UFC 327. To będzie świetna karta i zamierzamy zrobić wokół niej duże show. Ale tak – ostatnie tygodnie nie były najlepsze.

Nadzieja w UFC 327

Nadchodząca gala UFC 327 faktycznie zapowiada się znacznie lepiej. W walce wieczoru zobaczymy starcie Jiri Prochazka vs. Carlos Ulberg o pas wagi półciężkiej, a karta została uzupełniona o solidne nazwiska.

Pytanie pozostaje jedno – czy to wystarczy, by odwrócić trend i przywrócić dawny hype wokół organizacji?

Zobacz także„Dodajcie to na Biały Dom” – Joe Rogan naciska na walkę o pas po UFC London

źródło: YouTube / Anik & Florian Podcast | foto: Chris Unger/Zuffa LLC – Getty Images