Khabib Nurmagomedov o przyszłości w UFC: „Dana White obiecał mi coś specjalnego”

377
essentiwllysports.com

Wielkimi krokami zbliża się długo oczekiwany, unifikacyjny pojedynek pomiędzy Khabibem Nurmagomedovem a Justinem Gaethje. Kariera „Dagestańskiego Orła” zbliża się ku końcowi – jego menadżer zapowiedział, że aktualny mistrz UFC dywizji lekkiej planuje ją zakończyć z bilansem 30-0.

Gale MMA oraz inne rozgrywki sportowe możesz obstawiać na stronie eFortuna.pl – legalnego polskiego bukmachera.

Przyszłość Khabiba Nurmagomedova w największej organizacji MMA na świecie wciąż pozostaje pod znakiem zapytania. Nie wiadomo, kto wejdzie z nim do klatki podczas pożegnalnego (?) pojedynku. Sam fighter nie jest tego świadomy, ale przyznał, iż prezes UFC – Dana White obiecał mu coś „specjalnego”.

Nie wiem, co stanie się po tej walce. Załóżmy, że skończę Justina Gaethje przed czasem, ale co potem? To bardzo dobre pytanie. Zobaczymy. Uwielbiam rywalizować. Wręcz kocham mierzyć się z najlepszymi zawodnikami. Właśnie dlatego tutaj jestem. Nie walczę w UFC, by zarabiać pieniądze – mam sporo własnych biznesów, dlatego nie robię tego dla kasy. (…)

Nie wydaje mi się, żebym po tym pojedynku przeszedł na emeryturę. Mamy kilka opcji. Będziemy o tym myśleć po walce. Dana [White] powiedział mi, że po tym starciu szykuje mi coś specjalnego. Poprosiłem go, aby na razie pozostawił to dla siebie, także będziemy rozmawiać później.

Cała kariera 32-latka to pasmo sukcesów. Swój pierwszy pojedynek pod sztandarem amerykańskiego giganta stoczył ponad 8 lat temu. Demolował każdego przeciwnika po kolei – jeszcze nikt nie był w stanie znaleźć recepty na jego styl walki. Mistrzowski tytuł wywalczył w kwietniu 2018 roku, kiedy to przez jednogłośną decyzję sędziów zwyciężył z „Raging” Alem Iaquintą. Później udanie bronił go dwukrotnie, pokonując kolejno Conora McGregora oraz Dustina Poiriera.

Zobacz także: „Czekam na ciebie” – Jon Jones prowokuje Israela Adesanyę

Źródło: MMAjunkie