Laura Grzyb nie ukrywa – przed nią duże wyzwanie w KSW, ale jednocześnie coraz mocniej otwierają się drzwi do światowego boksu. Mistrzyni IBO zdradziła kulisy rozmów z MVP i jasno oceniła sytuację na polskim rynku MMA.

Polska zawodniczka pojawiła się w Szczecinie przy okazji gali Oktagon 86, gdzie wspierała Michała Hawro. Przy okazji rozmowy odsłoniła jednak znacznie więcej – od planów sportowych, przez ocenę konkurencji, aż po konkretne sygnały dotyczące kolejnej walki w KSW.

KSW vs. Oktagon – jasne stanowisko

Laura Grzyb nie owijała w bawełnę, gdy została zapytana o wejście Oktagonu na polski rynek. Jej zdaniem pozycja KSW pozostaje niezagrożona.

Ja w ogóle nie wchodzę w takie polityki, ale uważam, że Oktagon nie jest konkurencją na polskim rynku. Nasza marka Federacji KSW jest już tak mocno zbudowana, że wydaje mi się, że Oktagon tutaj nie zaszkodzi.

Zwróciła jednak uwagę na jeden istotny aspekt.

Jesteśmy w Szczecinie i jest Michał Materla i to jest okej. Ale pytanie na kim Oktagon będzie to ciągnął dalej. Michał Materla nie będzie się bił w nieskończoność, a Oktagon nie będzie robił gal tylko w Szczecinie.

Jednocześnie podkreśliła, że pod względem organizacyjnym obie federacje stoją na bardzo wysokim poziomie.

Sukces w boksie i nowe możliwości

Grzyb wróciła też do swojego ostatniego występu bokserskiego i nie miała wątpliwości co do jego przebiegu.

Myślę, że wszystko wyszło idealnie. Chciałabym wygrać przez nokaut, ale na tyle na ile niebezpieczna była przeciwniczka, spełniłam swoje zadanie. Trzymałam się taktyki od początku do końca i wygrałam wysoko i łatwo.

Polka jasno zaznaczyła, że jej występ odbił się szerokim echem poza granicami kraju i może otworzyć kolejne drzwi.

MVP na horyzoncie. „Jestem bardzo na tak”

Najciekawsze wątki pojawiły się przy temacie organizacji MVP, która coraz mocniej inwestuje w kobiecy boks.

Laura Grzyb potwierdziła, że rozmowy już się rozpoczęły.

Jestem bardzo na tak. Są już jakieś zaczątki rozmów. MVP przeanalizowało moją karierę i wiedzą kim jestem.

Zaznaczyła jednak, że proces selekcji nie jest prosty.

To nie jest tak, że ktoś siada przy komputerze i wybiera zawodników. Mają doradców, analizują wiele aspektów. Ja muszę po prostu poczekać na swoją szansę.

Jednocześnie przyznała, że potencjalna droga do wielkich walk prowadzi przez unifikacje pasów.

Powrót do KSW. „Duże wyzwanie już czeka”

Najważniejsza informacja dla kibiców MMA w Polsce – powrót Grzyb do klatki KSW jest już praktycznie ustalony.

Jest termin, jest rywalka. Czekamy na pełne potwierdzenie, ale wszystko jest na dobrej drodze. To będzie duże wyzwanie.

Zdradziła również przybliżony termin.

Następne półrocze, ale na początku. Latem.

Zawodniczka podkreśliła, że szykuje się pojedynek, który powinien zainteresować fanów.

Myślę, że to będzie walka, która spodoba się kibicom. Sama jestem ciekawa jak to będzie wyglądać.

Jasny plan na przyszłość

Na koniec Grzyb otwarcie opowiedziała o swoim podejściu do kariery i momentu jej zakończenia.

Chciałabym odejść ze sportu wtedy, kiedy ja o tym zdecyduję. Bez ciężkich nokautów, bez poważnych problemów zdrowotnych. Teraz, jako mistrzyni świata, mam poczucie spełnienia.

Nie ukrywa też, że poza sportem ma konkretne cele.

Bardzo marzy mi się zostać mamą i założyć rodzinę. Kiedy poczuję, że to jest ten moment, to po prostu odejdę.

Zobacz także„To była najcięższa walka w moim życiu” – Phil De Fries zdradza, kto sprawił mu największe problemy w klatce

foto: KSW