Między FIGHT MODE a GROMDĄ zaczyna robić się naprawdę gorąco. Łukasz „Juras” Jurkowski opublikował mocne oświadczenie skierowane do Mariusza Grabowskiego. Twarz nowej organizacji walk na gołe pięści zarzuciła szefowi GROMDY brak kontaktu, działanie za plecami i nieszczerość. Padła też jasna deklaracja dotycząca zawodników.

Od momentu ogłoszenia projektu FIGHT MODE wiele osób zastanawiało się, jak nowa organizacja odnajdzie się na rynku, na którym od lat mocną pozycję buduje GROMDA. Teraz okazuje się, że relacje pomiędzy stronami są dalekie od idealnych.

Łukasz Jurkowski opublikował nagranie w mediach społecznościowych, w którym otwarcie odniósł się do sytuacji z Mariuszem Grabowskim.

„Próbowałem się kontaktować od początku”

„Juras” przyznał, że od startu projektu próbował nawiązać kontakt z szefem GROMDY, aby ustalić podstawowe kwestie związane z funkcjonowaniem obu organizacji.

Od początku organizacji Fight Mode próbuję skontaktować się z Mariuszem Grabowskim z Gromdy. Piszę, dzwonię, w wywiadach proszę o kontakt. Tego kontaktu nie ma.

Co więcej, były zawodnik MMA niedawno w wywiadzie dla naszej redakcji stwierdził, że bardzo cenił sobie możliwość goszczenia na galach organizowanych przez Grabowskiego.

Dzięki Grabek za to, że mogę przyjeżdżać i oglądać twoje widowiska. Zakochałem się w tym sporcie. Gołe łapy? Spoko.

„Wiem, co mówisz za moimi plecami”

Najmocniejszy fragment oświadczenia dotyczył jednak informacji, które – według Jurkowskiego – miały docierać do niego zza kulis branży od wspólnych znajomych.

Mariusz, wiem co mówisz za moimi plecami na mnie i na moją organizację Fight Mode. I to nie są rzeczy, które przystoją osobie, która mówi o charakterności, której dogmatem głównym organizacji jest charakterność i bycie fair.

„Juras” zaznaczył również, że liczył na normalną współpracę pomiędzy organizacjami, chociażby w kwestii terminów gal.

Wydawało mi się, że moglibyśmy fajnie współpracować, przynajmniej w doborze terminów gali, aby sobie nie wchodzić i robić swoją robotę.

Koniec ustaleń między organizacjami

Do tej pory FIGHT MODE miało nie sięgać po największe gwiazdy związane kontraktami z GROMDĄ. Jurkowski ujawnił jednak, że po ostatnich wydarzeniach wcześniejsze ustalenia przestają obowiązywać.

Skoro ja gram fair, to chciałbym, żeby druga strona też grała fair. Wszelakie moje fair ustalenia, jeżeli chodzi o zawodników, też już są nieaktualne.

Padła też bezpośrednia wiadomość do zawodników GROMDY, którym kończą się umowy.

Zawodnicy Gromdy, którzy mają wolny kontrakt, a chcą bić się na Fight Mode, oczywiście jesteście bardzo mile widziani. Myślę, że zapłacimy wam pieniądze godne waszych umiejętności i waszego charakteru.

„Róbmy swoje”

Mimo mocnych słów Łukasz Jurkowski podkreślił, że nie zamierza dalej eskalować konfliktu i chce skupić się na budowaniu własnej organizacji.

Nie chcę już tego spotkania. Róbmy swoje. Ty rób Gromdę, my będziemy robić Fight Mode.

„Juras” we wspomnianym wywiadzie dla naszego portalu zaznaczył również, że jego zdaniem na polskim rynku jest miejsce dla więcej niż jednej organizacji walk na gołe pięści.

Myślę, że jest miejsce na polskim rynku dla takiej organizacji jak my. Nie konkurujemy z Gromdą. Bardziej chcemy być BKFC niż Gromdą, ale najbardziej chcemy być Fight Mode.

Wygląda więc na to, że przed pierwszą galą FIGHT MODE napięcie pomiędzy obiema stronami zaczyna wyraźnie rosnąć.

Zobacz takżeSara Luzar-Smajić: „Przybywam tu po to, żeby popsuć jej plany”

źródło: media społecznościowe Łukasza Jurkowskiego