Mamed zaskoczony i zbulwersowany zatrzymaniem, nie przyznaje się do winy

Źródło: YouTube / KSW

Obrońca Mameda, mecenas Wiktor Dega, w rozmowie z portalem SportoweFakty.wp.pl powiedział, iż jego klient kategorycznie nie przyznaje się do żadnego z czynów, jakie zarzuca mu prokuratura.

Jak informowaliśmy w tym tygodniu, były zawodnik MMA i mistrz organizacji KSW, został zatrzymany w Olsztynie i przewieziony na przesłuchanie do Katowic. Do zatrzymania doszło na zlecenie Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Mimo, iż prokuratura wystąpiła o zastosowanie wobec niego aresztu, sąd nie przychylił się do ego wniosku i Mamed od wczorajszego poranka jest już na wolności.

Mamed wyszedł z aresztu

Postawiono mu zarzuty dotyczące paserstwa, zniszczenia mienia, znieważenia funkcjonariuszy i naruszenia nietykalności osobistej. Zawodnikowi grozi pięć lat więzienia.

Mój klient kategorycznie nie przyznał się do winy. Był zaskoczony całą sytuacją. Złożył obszerne wyjaśnienia. Odpowiadał na wszystkie pytania przesłuchującego. Zadeklarował również pełną otwartość i chęć wyjaśnienia sprawy.

poinformował SportoweFakty.wp.pl obrońca zawodnika, mecenas Wiktor Dega.

Sąd nie przychylił się do wniosku [o zastosowanie aresztu – przyp. red.]. Podzielił zatem nasze stanowisko, że nie ma potrzeby izolowania mojego klienta w celu zapewnienia prawidłowego toku postępowania.

dodał obrońca i podkreślił, że sam również jest przekonany o niewinności Mameda:

Ocena materiału dowodowego po stronie mojej i mojego klienta jest zupełnie inna niż po stronie prokuratury. Z całą pewnością mój klient i ja będziemy się domagać, by tę sprawę wyjaśnić do końca. Nie jest to komfortowa sytuacja dla mojego klienta. On jest przekonany, a ja w to głęboko wierzę, że w toku dalszego postępowania złożone przez niego zeznania znajdą pełne potwierdzenie w oczach sądu i zostanie on całkowicie oczyszczony z zarzutów.

stwierdził.

Chcę jeszcze raz podkreślić, że mój klient zdecydowanie nie przyznaje się do winy. On kategorycznie zaprzeczył, że dopuścił się zarzucanych mu czynów. Złożył obszerne zeznania po to, aby przyczynić się do ustalenia prawdy.

dodał mecenas.

źródło: SportoweFakty.wp.pl