Gala UFC 327 w Miami nie tylko dostarczyła emocji w klatce, ale też mocno namieszała w rankingach. Największe powody do zadowolenia ma Mateusz Gamrot, który po efektownym poddaniu awansował w wadze lekkiej. Zmian jednak jest znacznie więcej.

Po zwycięstwie nad Estebanem Ribovicsem Mateusz Gamrot dopisał kolejne skończenie do swojego rekordu i jednocześnie poprawił swoją pozycję w rankingu kategorii lekkiej. Polak przesunął się o jedno miejsce w górę i zajmuje obecnie 7. pozycję, wyprzedzając Dana Hookera.

To kolejny krok w stronę ścisłej czołówki dywizji, w której sytuacja robi się coraz bardziej napięta.

Nowy mistrz i przetasowania w półciężkiej

Największe zmiany zaszły jednak w kategorii półciężkiej. Carlos Ulberg po sensacyjnym nokaucie na Jirim Prochazce sięgnął po pas i został nowym mistrzem dywizji.

Za jego plecami również nie zabrakło ruchów. Magomed Ankalaev utrzymał pozycję numer jeden, natomiast Alex Pereira spadł na drugie miejsce. Sam Prochazka zanotował spadek i obecnie zamyka podium.

Do rankingu wskoczył także Paulo Costa, który po debiucie w tej kategorii znalazł się na 7. miejscu. To mocne wejście Brazylijczyka do nowej dywizji po wygranej na UFC 327.

Szalona walka i natychmiastowy efekt

W wadze ciężkiej ogromny skok zaliczył Josh Hokit, który po zwycięstwie nad Curtisem Blaydesem zadebiutował od razu na 5. miejscu rankingu.

To efekt jednej z najbardziej widowiskowych walk gali, pełnej wymian i mocnych momentów z obu stron. Blaydes po tej porażce spadł o jedną pozycję i zajmuje obecnie 7. miejsce.

Ruchy w tle

Zmiany dotknęły także innych nazwisk w wadze ciężkiej – Rizvan Kuniev i Derrick Lewis zanotowali spadki, podobnie jak kilku zawodników z dolnej części rankingu.

UFC 327 wyraźnie przetasowało układ sił w kilku dywizjach. Największym wygranym w kontekście rankingów pozostaje jednak Mateusz Gamrot, który konsekwentnie zbliża się do walk z absolutną czołówką kategorii lekkiej.

Zobacz także„Nikt się nim nie interesuje” – Paddy Pimblett wbija szpilkę w Mateusza Gamrota

źródło: UFC | foto: X / UFC Europe