Michał Michalski stanie przed największą szansą w dotychczasowej karierze. Już 16 maja podczas gali XTB KSW 118 w Kaliszu zawodnik z Wrocławia zawalczy z Piotrem Kuberskim o tymczasowy pas kategorii średniej.

Michalski wchodzi do tego pojedynku rozpędzony serią pięciu kolejnych zwycięstw. Ostatni raz oglądaliśmy go w klatce w grudniu ubiegłego roku, gdy już w pierwszej rundzie rozbił Damiana Janikowskiego. Trzy z ostatnich pięciu wygranych kończył przed czasem przez nokaut.

Mimo świetnej formy wielu ekspertów i komentatorów nadal stawia jednak na Kuberskiego. Sam Michalski przyznaje, że takie opinie dodatkowo go napędzają.

„Zamieniam to w sportową złość”

Michał Michalski nie ukrywa, że lekceważenie jego szans działa na niego motywująco.

Wkurza mnie trochę to, że tak mówią, ale zobaczymy, pogadamy po 16 maja. W sumie cieszę się, że coś takiego się dzieje, bo są to dla mnie dodatkowe bodźce motywacyjne. Zamieniam to w sportową złość. Ja nie mam nic do stracenia.

Przed zawodnikiem z Wrocławia wyjątkowo trudne zadanie. Piotr Kuberski uchodzi za jednego z najmocniejszych fizycznie zawodników w kategorii średniej i Michalski od początku obozu przygotowawczego skupiał się właśnie na tym aspekcie.

„Cały czas robiłem z dużo cięższymi zawodnikami”

Michalski zdradził, że przygotowania do starcia z Kuberskim były wyjątkowo wymagające pod względem fizycznym.

To były ciężkie przygotowania, bo cały czas robiłem z dużo cięższymi od siebie zawodnikami. Cały czas więc gdzieś fizycznie to czułem, ale walka tego wymaga, bo Piotrek ma duże gabaryty, będzie dużo cięższy ode mnie w walce i musiałem się na to przygotować. Najważniejsze, że wszystko jest dobrze. Wniosę to do klatki i będzie to, co ma być.

Michalski już patrzy na Pawła Pawlaka

Stawką walki w Kaliszu będzie tymczasowy pas mistrzowski, ale zwycięzca prawdopodobnie otrzyma później szansę na pojedynek z pełnoprawnym mistrzem kategorii średniej – Pawłem Pawlakiem.

Michalski przyznał, że dokładnie analizował ostatnią obronę pasa przez Pawlaka przeciwko Mamedowi Khalidovowi.

Ta walka dużo mi pokazała na temat Pawła. Gdzieś jakieś furtki otworzyły mi się w głowie, jeśli doszłoby do naszego starcia.

Przy okazji zawodnik z Wrocławia docenił również postawę samego Khalidova.

Szkoda Mameda. Widać, że ma jeszcze to coś. Dalej jest szybki, dalej jest eksplozywny i nie z jednym z tej kategorii powalczyłby jeszcze na spokojnie.

Michalski od lat uchodzi za jednego z najbardziej efektownie walczących zawodników kategorii średniej w KSW. Dziewięć z czternastu zawodowych zwycięstw kończył przed czasem, a aż pięć jego pojedynków pod szyldem KSW otrzymało bonus za najlepszą walkę wieczoru.

Zobacz takżeKolejne problemy przed XTB KSW 118. Adam Masaev wycofał się z walki z Michałem Hirem

źródło: KSW | foto: materiały prasowe KSW