Michał Oleksiejczuk nie zwalnia tempa i już szykuje się do kolejnego występu w UFC. Polski zawodnik ogłosił, że przyjął propozycję walki, a podpisanie kontraktu to tylko kwestia czasu.

Michał Oleksiejczuk jasno daje do zrozumienia – cel jest jeden: TOP 15 kategorii średniej. Po serii trzech zwycięstw z rzędu „Husarz” ponownie wchodzi w tryb przygotowań i zamierza wykorzystać rozpęd.

„Zaakceptowałem propozycję walki. Na dniach podpiszę kontrakt i szykuję się do kolejnej bitwy. HUSARIA NIGDY SIĘ NIE PODDAJE. Top 15 powoli się do nas zbliża.”

Mocna seria i jasny kierunek

Oleksiejczuk jest aktualnie na fali trzech zwycięstw – przed czasem odprawił Geralda Meerschaerta i Sedriquesa Dumasa, a ostatnio dołożył wygraną na punkty z Marc-André Barriaultem. To wyraźny sygnał, że Polak ustabilizował formę po trudniejszym okresie.

Wcześniej mierzył się z wymagającymi rywalami jak Kevin Holland czy Michel Pereira, zbierając doświadczenie na najwyższym poziomie. Teraz widać jednak wyraźną zmianę – większą kontrolę, skuteczność i konsekwencję w swoich występach.

TOP 15 na horyzoncie

Deklaracja o zbliżaniu się do czołówki nie jest przypadkowa. Bilans 22-9, doświadczenie i aktualna forma sprawiają, że kolejna wygrana może realnie wprowadzić Polaka do rankingu.

Oleksiejczuk od dawna uchodzi za jednego z najbardziej niebezpiecznych strikerów w dywizji – większość swoich zwycięstw kończył przed czasem, a jego presja i siła ciosu regularnie robią różnicę w oktagonie.

Teraz wszystko wskazuje na to, że przed nim kolejny ważny test – być może już o miejsce w ścisłej czołówce?

Zobacz takżeKoniec epoki w FEN. Jakub Borowicz odchodzi z organizacji po latach współpracy

źródło: Michał Oleksiejczuk – X | foto: Chris Unger/Zuffa LLC