Michał Oleksiejczuk będzie miał okazję odbudować się po porażce z Caio Boralho. Reprezentant Ankos MMA latem stoczy kolejny pojedynek dla UFC.
https://twitter.com/BigMarcel24/status/1672054953286696962
„Husarz” od początku w największej organizacji na świecie pokazał, że na jego walkach nie da się nudzić. Porażki, które ponosił wynikały w dużej mierze z parterowych braków. Od trzech walk rywalizuje w kategorii średniej. Ostatni pojedynek stoczył w kwietniu, kiedy to parterowo usposobiony Brazylijczyk zapiął mu duszenie zza pleców.
Zobacz również: Bartosiński i Oleksiejczuk w medialnej batalii
Teraz Oleksiejczuk podejmie kogoś, kto raczej nie będzie unikał stójki. Zmierzy się z Chidim Njokuanim (22-9). Amerykanin lubuje się w kickbokserskich rozwiązaniach i ma za sobą też występy w Bellatorze. Walczył m. in. z Albertem Duraevem (16-4), Melvinem Guillardem (32-22-2) czy Andreyem Koreshkovem (26-4).
Polak podejmie Njokuaniego 26 sierpnia na UFC w Singapurze.
źródło: twitter / Marcel Dorff