Kamil Oniszczuk odniósł efektowne zwycięstwo nad Markiem Bartlem, kończąc walkę przez techniczne poddanie w drugiej rundzie. Polski zawodnik zaprezentował kompletny arsenał umiejętności, dominując zarówno w stójce, jak i w parterze.

Pierwsza odsłona pojedynku rozpoczęła się od ostrożnego badania dystansu przez obu zawodników. Bartl szybko obrał strategię opierającą się na bolesnych low kickach, które wyraźnie sprawiały problemy Polakowi. Oniszczuk, zamiast wdawać się w wymianę ciosów na dystansie, zdecydował się wykorzystać swoje umiejętności zapaśnicze, sprowadzając rywala do parteru i kontrolując go przy siatce przez większość rundy.

Zobacz także: OKTAGON 82 – kto wygrał?

W drugiej rundzie Bartl próbował narzucić swój bokserski styl, zajmując środek klatki i polując na Oniszczuka. Polski zawodnik odpowiedział jednak serią celnych ciosów na głowę, umiejętnie wykorzystując przewagę zasięgu. Kluczowym momentem okazało się kolejne obalenie przeprowadzone przez Oniszczuka, tym razem na środku oktagonu.

Na około 30 sekund przed końcem drugiej rundy Oniszczuk przeszedł do decydującej akcji. Wykorzystując dominującą pozycję w parterze, założył duszenie rękoma, które okazało się perfekcyjnie wykonane. Bartl stracił przytomność, co zmusiło sędziego do przerwania pojedynku i ogłoszenia technicznego poddania.

Dla Oniszczuka to ważne zwycięstwo, które umacnia jego pozycję w dywizji i pokazuje wszechstronność jego umiejętności. Po walce Polak dostał od swojego trenera brązowy pas.