Mistrz wagi koguciej UFC Petr Yan wrócił na tron po zwycięstwie nad Merabem Dvalishvilim i już patrzy w przyszłość. Rosjanin nie ukrywa, że jest gotów bronić pasa z każdym rywalem, ale szczególnie interesuje go jedno nazwisko.

W rozmowie z Arielem Helwanim, Petr Yan odniósł się do swojej sytuacji w dywizji, potencjalnych rywali oraz możliwego występu na historycznej gali UFC w Białym Domu.

Yan o rewanżu z Dvalishvilim

Rosjanin wrócił pamięcią do grudniowej walki, w której odebrał pas Merabowi Dvalishviliemu. Jak przyznał, kluczową różnicą względem pierwszego starcia była pełnia zdrowia.

Byłem w pełni zmotywowany i przygotowany. Najważniejsze było to, że tym razem byłem zdrowy. W pierwszej walce praktycznie nie mogłem używać prawej ręki. Przez pięć rund uderzyłem nią cztery razy.”

Yan podkreślił, że właśnie dlatego był przekonany, że rewanż może potoczyć się zupełnie inaczej.

Wiedziałem, że jeśli wyjdę do tej walki zdrowy i w takiej formie, Merab będzie miał duże problemy. I dokładnie to zobaczyliśmy w oktagonie.

„Drugi raz na szczycie był znacznie trudniejszy”

Dla Yana powrót na tron miał też ogromne znaczenie mentalne. Droga do odzyskania tytułu była znacznie trudniejsza niż jego pierwsze zdobycie.

Drugi raz wejść na szczyt było dużo trudniej. To nie była tylko praca fizyczna. Musiałem przeanalizować wszystkie błędy, cały proces i zrobić znacznie więcej niż za pierwszym razem.

Rosjanin zwrócił też uwagę na fakt, że walczył „na terenie rywala”, dlatego zależało mu na wyraźnym zwycięstwie.

Wiedziałem, że walczę na jego terenie, więc muszę wygrać przekonująco. Nie chciałem zostawiać tej walki w rękach sędziów.

Yan celuje w O’Malleya

Zapytany o kolejnego rywala, Yan podkreślił, że jako mistrz nie zamierza wybierać przeciwników. Według niego decyzja należy do UFC.

Jestem mistrzem. Moim zadaniem jest bronić pasa, a nie wybierać przeciwników. Dajcie kontrakt, datę walki i powiedzcie z kim mam walczyć.

Jednocześnie przyznał, że chętnie zmierzyłby się z Seanem O’Malleyem, z którym przegrał kontrowersyjną decyzją sędziów w 2022 roku.

Chciałbym oddać mu stary dług. W pierwszej walce sędziowie wyciągnęli go za uszy. Chciałbym mu to przypomnieć.

Yan zasugerował również, że O’Malley mógłby być naturalnym kandydatem do walki na potencjalnej gali UFC w Białym Domu.

Jeśli chce walczyć w Białym Domu, może powinien przefarbować włosy na kolory amerykańskiej flagi – wtedy będzie miał większą szansę tam wystąpić.

Mistrz po operacji. Kiedy powrót?

Yan ujawnił również, że niedawno przeszedł operację pleców, która była związana z długotrwałym urazem.

Miesiąc temu miałem operację. Plecy od dawna mnie bolały, więc uznaliśmy, że to najlepszy moment, żeby wyleczyć tę kontuzję. Rehabilitacja trwa i za około miesiąc wrócę do pełnych treningów.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, mistrz chciałby wrócić do oktagonu latem.

W idealnym scenariuszu chciałbym walczyć na historycznej gali w Białym Domu. Jeśli UFC podejmie taką decyzję, będę gotowy.

Zobacz takżeMerab Dvalishvili szczerze o utracie pasa i błędach w rewanżu z Petrem Yanem

źródło: The Ariel Helwani Show