Robi limit, chce udowodnić, że wciąż jest piórkowym. Przed XTB KSW 114 bierze na celownik stójkowicza Wojciecha Kazieczkę – bez kalkulacji, z jednym celem: zwycięstwem.

Piotr Kacprzak wraca do klatki KSW w swoim Radomiu z jasnym przesłaniem – waga ma się zgadzać, a forma ma mówić sama za siebie. Po ponad dwóch miesiącach współpracy z dietetykiem podjął świadomą decyzję, by raz jeszcze zejść do limitu kategorii piórkowej i zamknąć temat raz na dobre.

Pracowałem ponad dwa miesiące z dietetykiem na ostro. Podjęliśmy decyzję, że jeżeli KSW da nam szansę, to jeszcze raz próbujemy 66. Chcę udowodnić sobie i federacji, że dalej jestem zawodnikiem piórkowym.

Kacprzak przyznaje, że końcówka zawsze bywa najtrudniejsza, ale jest spokojny o jutrzejsze ważenie.

Zawsze przy 67 z hakiem zaczynają się schody, ale teraz jestem gotowy.

Radomska karta została mocno przetasowana, lecz Kacprzak podkreśla, że gala wciąż wygląda solidnie. Sprzedał około 200 biletów, żałuje wypadnięcia Alberta Odzimkowskiego i Cezariusza Kęsika, ale cieszy się, że Mateusz Gola szybko wskoczył w zastępstwo.

Im więcej chłopaków z Radomia, tym lepiej. Przygotowania przebiegły dobrze, jestem zdrowy… i bardzo głodny. W sobotę będzie świetnie.

Przed nim pojedynek stylów z Wojciechem Kazieczką – mocnym stójkowiczem. Kacprzak nie zamyka się wyłącznie na parter, choć przyznaje, że to naturalna broń w jego arsenale.

Cieszę się, że biję się z mocnym stójkowiczem. To mnie rozwija. Czy będę usilnie szukał parteru? Zobaczymy. Będę wykorzystywał wszystko, co możliwe – interesuje mnie tylko zwycięstwo.

Padł też wątek „Ninja Choke” – techniki, którą Kazieczko już wygrywał, a Kacprzak kiedyś ją odklepał.

On ma warunki do takich duszeń, to na pewno jedna z jego broni. Mamy to przerobione, dużo trenowaliśmy obronę – zobaczymy.

W stójce zapowiada niespodzianki.

Na pewno zamierzam czymś zaskoczyć. Chciałbym pobić się trochę i zejść z klatki z poczuciem, że dobrze zrobiłem robotę w każdej płaszczyźnie.

Na koniec zdradził, że Daniel Rutkowski po powrocie do Radomia od razu wszedł w sparingi i wygląda bardzo dobrze fizycznie – co tylko podnosi temperaturę przed weekendem.

Zobacz takżeWojsław Rysiewski o przyszłości Daniela Rutkowskiego w KSW: „Na ten moment raczej się to nie wydarzy”