Rico Verhoeven ponownie odniósł się do możliwości przejścia do UFC. Legendarny kickbokser przyznał, że po ostatnich rozmowach różnice finansowe pomiędzy nim a największą organizacją MMA na świecie są dziś jeszcze większe niż wcześniej.
Przez lata wielokrotnie spekulowano o potencjalnym debiucie Rico Verhoevena w UFC. Mistrz kickboxingu był łączony z największą organizacją MMA na świecie, a w przeszłości pojawiły się nawet informacje o możliwej walce z Derrickiem Lewisem.
Po niedawnym pojedynku bokserskim z Oleksandrem Usykiem, temat powrócił podczas występu Holendra w podcaście Joe Rogana. Komentator UFC zapytał wprost, czy drzwi do organizacji Dany White’a są już całkowicie zamknięte.
Odpowiedź Verhoevena nie pozostawiła złudzeń.
Myślę, że ta różnica jest teraz jeszcze większa.
„Nie ma sensu cofać się finansowo”
Rico Verhoeven otwarcie przyznał, że główną przeszkodą nie są kwestie sportowe, lecz warunki finansowe. Jak zaznaczył, przejście do UFC nie miałoby dla niego żadnego uzasadnienia, jeśli oznaczałoby znacznie niższe zarobki.
To właśnie jest prawdziwy problem i mówię o tym całkowicie szczerze. Nie ma dla mnie sensu robić kroku wstecz pod względem finansowym. Jeśli naprawdę chcieliby coś ze mną zrobić, oferta musiałaby mieć sens. Wszyscy jednak wiemy, że UFC raczej tak nie działa, więc obecnie nie jest to dla mnie opcja.
Według wcześniejszych doniesień Holender otrzymał propozycję walki z Derrickiem Lewisem, jednak ostatecznie zdecydował się obrać inną drogę i podpisał kontrakt na głośny pojedynek bokserski z Usykiem.
Priorytetem rewanż z Usykiem?
Choć po zakończeniu walki z Oleksandrem Usykiem zapowiadano natychmiastowy rewanż, rozmowy w ostatnich tygodniach wyraźnie wyhamowały. Verhoeven pozostaje obecnie wolnym zawodnikiem i analizuje kolejne oferty.
Joe Rogan przyznał nawet, że zamierza porozmawiać z Daną Whitem o pomocy w doprowadzeniu do drugiego starcia z Ukraińcem, które jego zdaniem byłoby największą walką w królewskiej kategorii wagowej.
Na razie nic jednak nie wskazuje na to, by Rico Verhoeven miał w najbliższym czasie zadebiutować w oktagonie UFC. Sam zawodnik jasno dał do zrozumienia, że bez znaczącej poprawy warunków finansowych taki scenariusz pozostaje poza jego zainteresowaniem.
Zobacz także: Robert Whittaker zaskoczony słowami Joe Rogana: „To było trochę irytujące”
źródło: JRE MMA Show
























