Druga porażka Roberta Ruchały w UFC nie oznacza końca jego przygody w największej organizacji MMA na świecie. Czy polski zawodnik zdoła wykorzystać trzecią okazję i przełamać passę niepowodzeń w oktagonie?

Joanna Jędrzejczyk, menadżerka Roberta Ruchały, w obszernej rozmowie z naszym portalem uchyliła rąbka tajemnicy na temat przyszłości polskiego zawodnika w UFC. Była mistrzyni wagi słomkowej potwierdziła, że po przegranej z Jose Delano niezwłocznie podjęła działania, aby zabezpieczyć pozycję swojego podopiecznego w organizacji.

Ruchała przegrał 4 kwietnia na gali UFC Fight Night w Las Vegas jednogłośną decyzją sędziów, którzy punktowali starcie 29-27, 30-26 i 29-27 na korzyść Brazylijczyka. Polak dodatkowo został ukarany odjęciem punktu w trzeciej rundzie za przytrzymanie się siatki podczas próby obrony przed rzutem. To była już druga porażka byłego tymczasowego mistrza KSW w UFC, co zwykle oznacza koniec kontraktu z organizacją.

Jędrzejczyk nie ukrywała, że zdawała sobie sprawę z powagi sytuacji i natychmiast przystąpiła do działania.

Zależało mi na rozmowie z UFC, żeby nie było tak, że Robert zostanie usunięty z UFC od razu po drugiej przegranej, wyjaśniła. Poszłam do Seana Shelby’ego. Gdzieś zaczęliśmy rozmowę, bo chciałam się umówić na prywatną rozmowę.

Matchmaker UFC, Sean Shelby, zaskoczył menadżerkę pozytywną oceną występu Polaka.

Mówię, no niestety nie poszło to po raz kolejny po naszej myśli, ale Sean mówi, że to była dobra walka, zdradziła Jędrzejczyk. Sean Shelby powiedział, że ta walka ogólnie się podobała publiczności, podobała się włodarzom UFC.

Kluczowa okazała się również rozmowa z Hunterem Campbellem, dyrektorem operacyjnym UFC.

Rozmawiałam później z Hunterem i on powiedział, że Robert Ruchała dostanie kolejną szansę. Robert ma teraz odpocząć i mamy zgłosić swoją gotowość.

potwierdziła była mistrzyni.

Jędrzejczyk przyznała jednocześnie, że Ruchała nie pokazał w oktagonie tego, co prezentuje na treningach w American Top Team na Florydzie.

Dwa dni temu byłam w klubie ATT. Ten chłop był o krok od kupienia UFC. On wie o tym sporcie więcej, niż my wszyscy razem wzięci. Prowadzi klub od wielu, wielu lat. Widział wszystko i powiedział, że Robert dał dobrą walkę.

relacjonowała, nawiązując do Dana Lamberta, właściciela renomowanego klubu.

Menadżerka wskazała również na kluczowe obszary, które wymagają poprawy przed kolejnym występem zawodnika.

Na razie Robert niech odpocznie, ale myślę, że dużym aspektem, na którym będziemy musieli się skupić, będzie współpraca z jakimś dobrym psychologiem, zaznaczając przy tym: Tutaj trzeba trochę impulsu w nim poruszyć, trochę zmian wprowadzić i będzie dobrze. Trochę zesztywniał.

Jędrzejczyk broniła również swojego podopiecznego przed nadmierną krytyką polskich kibiców.

Wcale go nie będę bronić, bo ja czepiam się często moich zawodników i często ich opierdzielam za różne rzeczy, które robią. Po prostu chcę ich chronić przed niektórymi rzeczami albo powodować, że będą się rozwijać w tych kierunkach.

tłumaczyła.

Była mistrzyni UFC zapowiedziała, że powrót Ruchały do oktagonu może nastąpić już po wakacjach.

Po wakacjach, ja myślę, że po wakacjach, odpowiedziała na pytanie o termin kolejnej walki, dodając: Trochę czasu jest do Paryża jeszcze. Zobaczymy.

Ruchała w KSW dwukrotnie zdobywał tymczasowy pas mistrzowski w wadze piórkowej, wygrywając między innymi z Kacprem Formelą, Patrykiem Kaczmarczykiem i Lom-Ali Eskievem. W całej karierze przegrał tylko raz – z Salahdine’em Parnasse’em w walce o regularny tytuł. Bilans 0-2 w UFC stawia go jednak w trudnej sytuacji, z której niewiele osób potrafiło się podnieść.