Robert Whittaker odniósł się do komentarzy Joe Rogana z gali UFC 329. Były mistrz kategorii średniej przyznał, że był zaskoczony oceną swojego występu oraz uwagami dotyczącymi sylwetki po debiucie w wadze półciężkiej. Jednocześnie podkreślił, że czuł się znakomicie i jest bardzo zadowolony z pierwszego zwycięstwa w nowej dywizji.
Robert Whittaker zadebiutował w kategorii półciężkiej podczas gali UFC 329, gdzie efektownie znokautował Nikitę Krylova w trzeciej rundzie, łamiąc rywalowi szczękę. W trakcie pojedynku komentator UFC Joe Rogan zwracał jednak uwagę na wygląd fizyczny Australijczyka, stwierdzając między innymi, że wygląda na „ulanego”, a także sugerował, że Krylov znalazł sposób na pokonanie byłego mistrza.
Po czasie Whittaker przyznał, że takie komentarze mocno go zdziwiły.
To było trochę irytujące. Po tej transmisji powstało mnóstwo memów. To było szalone. Zwróciłem uwagę na komentarz o tym, że ktoś znalazł sposób na pokonanie mnie. Nie rozumiem, o jaki sposób chodziło. Naprawdę nie wiem. Ja czułem się świetnie.
„Czułem się silny i nadal byłem szybki”
Robert Whittaker wyjaśnił, że debiut w nowej kategorii oznaczał dla niego wiele niewiadomych. Po raz pierwszy przechodził proces przygotowań jako zawodnik wagi półciężkiej, dlatego dopiero teraz wie, co może poprawić przed kolejnymi występami.
To była moja pierwsza walka w wadze półciężkiej. Pierwsze zbijanie wagi do tego limitu i pierwszy proces odbudowy organizmu po ważeniu. Zrozumiałem, że nie muszę uzupełniać aż tylu płynów i jedzenia, bo przez cały tydzień organizm funkcjonuje inaczej. Mimo wszystko czułem się bardzo silny i nadal byłem szybki. W dniu walki ważyłem około 103 kilogramów. Każdy mój cios robił wrażenie na Krylovie. Nie były to lekkie uderzenia – za każdym razem odczuwał ich skutki. Jestem naprawdę zadowolony ze swojego debiutu w tej kategorii.
Australijczyk przyznał jednocześnie, że początek pojedynku nie był idealny. Jego zdaniem mogło na to wpłynąć zarówno tempo narzucone przez rywala, jak i presja związana z przejściem do nowej dywizji po dwóch porażkach z rzędu.
Zobacz także: Tomasz Narkun zapowiada powrót. Zna datę i rywala
źródło: Bedtime MMA | foto: Chris Unger/Zuffa LLC
























