Czy Roberto Soldić wreszcie zakończył współpracę z ONE Championship? A jeśli tak, to czy jego kolejnym krokiem będzie długo wyczekiwany debiut w UFC, czy może europejska alternatywa w postacie FNC?

Czarnogórski portal MMA Klinika podał w środę informację, która może wstrząsnąć europejskim rynkiem MMA. Według ich doniesień, Roberto Soldić zdołał rozwiązać kontrakt z ONE Championship i jest obecnie wolnym zawodnikiem. Co więcej, to samo źródło twierdzi, że management byłego podwójnego mistrza KSW prowadzi już rozmowy z UFC w sprawie potencjalnego występu na gali UFC Fight Night w Belgradzie, zaplanowanej na 1 sierpnia.

Jeśli negocjacje z największą organizacją MMA na świecie nie zakończą się sukcesem, Chorwat ma rozważać ofertę dynamicznie rozwijającej się bałkańskiej federacji FNC. Soldić gościł zresztą dwa tygodnie temu na gali FNC 30 w Zadarze, gdzie w rozmowach z dziennikarzami nie ukrywał frustracji swoją sytuacją w ONE Championship i brakiem regularnych zarobków.

Kwestia finansowa od zawsze była dla „Robocopa” priorytetem. W sierpniu ubiegłego roku, podczas sesji Q&A na Instagramie, wprost stwierdził: „W UFC nie chcę walczyć za 50 tysięcy i musieć dodatkowo dorabiać jako kelner w soboty gdzieś, żeby móc opłacić przygotowania”. Takie stanowisko może komplikować ewentualne negocjacje z amerykańską federacją, która rzadko oferuje debiutantom kontrakty znacznie przekraczające standardowe stawki.

Soldić zasilił szeregi ONE Championship niemal cztery lata temu, kuszony perspektywą wysokich zarobków i możliwością zdobywania pasów mistrzowskich w różnych formułach – nie tylko w MMA, ale także w muay thai czy kickboxingu. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna – Chorwat stoczył tam zaledwie trzy walki, a w akcji nie był widziany od lutego ubiegłego roku, gdy efektownie znokautował Dagiego Arslanalieva w pierwszej rundzie, zgarniając za to bonus w wysokości 50 tysięcy dolarów.

Wcześniej Soldić zanotował w ONE dwie walki bez zwycięstwa: nieodbytą z Muradem Ramazanowem (z powodu niedozwolonego ciosu w krocze) oraz porażkę przez TKO z Zebaztianem Kadestamem. Frustrację pogłębiały problemy z zestawieniem walki o pas z mistrzem Christianem Lee, który według Soldicia miał domagać się dodatkowych pieniędzy za ten pojedynek.

Źródło: Instagram/MMA Klinika