To nie będzie pojedynek pod dyktando sędziów ani pokaz taktyki. Federacja FEN ogłosiła walkę wieczoru gali FEN 61 i jednocześnie wprowadziła nowy pas – BMF. O tytuł Brutalnego Mistrza Fighterów zawalczą zawodnicy, którzy nie cofają ręki i nie szukają decyzji: Bartosz „UFOL” Kwiatkowski oraz Grzegorz „Szuli” Szulakowski.

Main event gali FEN 61, która odbędzie się 24 stycznia w Hali Legionów w Kielcach, będzie pojedynkiem o nowo utworzony pas BMF. Starcie zaplanowano na dystans pięciu rund, a organizacja otwarcie komunikuje, że stawką nie są punkty ani ranking – tylko złamanie rywala.

Nowy pas BMF (Brutalny Mistrz Fighterów) ma być symbolem bezkompromisowości. To tytuł dla zawodników, którzy idą do przodu bez kalkulacji, nie liczą rund i nie liczą na decyzje sędziów. FEN podkreśla, że do inauguracyjnej walki o ten pas nie mogła dobrać bardziej pasujących nazwisk.

Bartosz „UFOL” Kwiatkowski to reprezentant czystego undergroundu. Walki na gołe pięści, występy w King of the Streets i Wotore, permanentna presja oraz błyskawiczne skończenia – aż pięć nokautów w pierwszych rundach w walkach PRO MMA. Styl UFOLA opiera się na agresji od pierwszej sekundy i fizycznym łamaniu przeciwników.

Grzegorz „Szuli” Szulakowski to dobrze znany zawodnik polskiego MMA i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii FEN. To właśnie on wystąpił w walce wieczoru pierwszej gali tej organizacji. Na koncie ma liczne boje z czołówką sceny, w tym starty w KSW, oraz pojedynki, w których decydowały charakter, odporność i gotowość do wojny do ostatnich sił.

Pas BMF – czym jest Brutalny Mistrz Fighterów?

Organizacja FEN ujawniła również zasady rywalizacji o pas BMF. Pojedynki o ten tytuł rozgrywane będą w standardowej formule MMA, takiej jak w walkach PRO MMA. Zawodnicy walczą pięć rund po trzy minuty, co ma zapewnić maksymalną intensywność i eliminować przestrzeń na spokojne punktowanie. Limit wagowy w walkach o pas BMF będzie ustalany indywidualnie, w zależności od zestawienia.

FEN jasno komunikuje, że pas BMF nie jest odpowiednikiem klasycznego mistrzostwa dywizji. To tytuł prestiżowy, oparty na stylu, mentalności i gotowości do brutalnej konfrontacji – a nie na tabelkach i rankingach.

Pojedynek UFOL vs. Szuli zapowiada się jako klasyczny slugfest. Organizacja nie ukrywa, że pas trafi do tego zawodnika, który fizycznie i mentalnie złamie drugiego.

Zobacz takżeUFC zmienia zasady gry w Apexie. Koniec zamkniętych gal od 2026 roku

źródło: X / FEN